Bez kategorii, Świat dziecka

Jedzenie ma znaczenie

[vc_row][vc_column width=”1/1″][vc_column_text]Warsztaty kulinarne w ramach projektu: „Jedzenie ma znaczenie” to jedynie element wsparcia, jakie Stowarzyszenie zapewnia Rodzicom SOS. Polecamy Wam wywiad, którego udzieliła nam pani Małgorzata Klimas – Mama z SOS Wioski Dziecięcej w Siedlcach, która aktualnie pod swoją opieką ma 6 dzieci. Wszystkich tych, którzy myślą o pracy jako rodzic zastępczy zapraszamy również na stronę: http://wioskisos.org/rodzice/.

Pani Małgorzato czy rodzice wiedzą, że zmiany diety mogą pomóc dzieciom czuć się lepiej, mieć więcej energii, pozwolą wpływać na ich rozwój psychoruchowy?

Sądzę, że większość rodziców ma świadomość tego, że ważne jest to co  jemy. Wszyscy wiedzą, że nadmiar słodyczy może być przyczyną nadwagi czy próchnicy zębów, ale niewielu łączy te słodkości z nadpobudliwością dziecka. Znane jest zjawisko „zajadania stresu”, ale częściej odnosimy to do dorosłych niż do dziecka.

Należy podkreślić, że oczywiście duża część dzieci ma problem z zachowaniem, co czasami spowodowane jest chorobą, ale także częściej przejawia się problemami z nadpobudliwością, czy zachowaniami wynikającymi z zaburzeń emocjonalnych.3-Kolaże

Nasze zachowanie wynikają z przeżywanych emocji i tego jak sobie z nimi radzimy. Wielu dorosłych nie rozpoznaje i często nie umie nazwać własnych emocji. Dziecku jest jeszcze trudniej, bo nie ma ani wiedzy na ten temat, ani doświadczenia. Nie wie również, że można coś z tym zrobić, więc nie poprosi o pomoc, ale te emocje nie znikają, z czasem mogą się nawarstwiać lub  zmieniać. Zachowanie dziecka jest obrazem jego uczuć i emocji, np. nadpobudliwość czy agresja, ale również zbyt spokojne, zgadzające się na wszystko dziecko  może budzić niepokój.

Czy świadomość grup tych czynników jest potrzebna w rodzinie i jaką rolę odgrywa edukacja zarówno w życiu rodziców, jak i dzieci (czy jest potrzebna)?

Myślę, że nie istnieje coś takiego jak nadmiar wiedzy, a jej brak może nam zaszkodzić. Żeby zrozumieć dziecko, najpierw musimy zrozumieć samych siebie. Dobrze jeśli pamiętamy jacy byliśmy w dzieciństwie, co myśleliśmy, czuliśmy i co robiliśmy w określonych sytuacjach. Dodatkowe wsparcie w postaci szkoleń, kursów, warsztatów czy literatury jest bardzo pożądane, ale musimy czuć, że jest to nam potrzebne, musimy chcieć z tego korzystać. Najpierw trzeba dowiedzieć się, ile jeszcze nie wiemy i co zyskamy posiadając odpowiednia wiedzę. Uważam, że edukacja „jak być rodzicem” mogłaby pomóc wychować dzieci na szczęśliwych, świadomych  własnych potrzeb i możliwości odpowiedzialnych dorosłych.

Zaburzenia środowiskowe: nieprzyjazna atmosfera w domu, zła opieka rodzicielska, niewłaściwe wzorce zachowań opiekunów to czynniki, z którymi nierozerwalnie związany jest proces żywienia. Czy spotyka się Pani z takimi problemami swoich podopiecznych?

Tak. Nasze dzieci to ofiary zaniedbań. W zależności od wieku mają różne deficyty. Zdarzają się kilkuletnie dzieci z zaawansowaną próchnicą,  niedowagą, dzieci z opóźnieniami szkolnymi, wadami postawy i nie leczonymi czy nie zdiagnozowanymi różnymi chorobami. Bardzo często dzieci mają złe nawyki żywieniowe i im dziecko starsze, tym trudniej je zmienić. Do tego dodajmy jeszcze zaburzony stan emocjonalny, lęk i nieufność oraz  traumatyczną przeszłość.

Przed opiekunami stoi nie lada wyzwanie by relacja diety i zachowania przyniosła oczekiwane efekty. Czy korzystanie z porady dietetycznej zdaje się pomocne w takich sytuacjach? Jakie znaczenie ma możliwość przeszkolenia czy uzyskania informacji właśnie podczas tego typu spotkań, jak szkolenie w SOS Wiosce Dziecięcej w Siedlcach, w ramach projektu: „Jedzenie ma znaczenie”?

Samo szkolenie nie rozwiąże problemów z jakimi spotykamy się każdego dnia i nie da gotowej recepty, ale zawsze dowiaduję się czegoś nowego, czasem inaczej spojrzę na konkretną trudność,  znajdę wskazówkę do poszukania nowych rozwiązań. Posiadając choćby ogólną wiedzę po szkoleniu, można szukać wsparcia i porady u konkretnego fachowca, np. dietetyka. Warsztaty „Jedzenie ma znaczenie” zainspirowały mnie do modyfikowania codziennej diety dzieci i również mojej, do eksperymentowania w kuchni.

Szkolenie to oczywiście teoria i namawianie do praktyki. Proszę podpowiedzieć jakie elementy tego typu szkoleń wydały się Pani najkorzystniejsze, a które najbardziej zaskakujące?

Najbardziej przydatne to oczywiście warsztaty, gdzie można było zobaczyć jak przygotować konkretną potrawę i przekonać się, że jest ona rzeczywiście smaczna i łatwa do przygotowania. Teoria przekonała mnie, że warto zmienić nieco codzienny sposób odżywiania. Ważne dla mnie informacje to takie, że odpowiednia obróbka produktów pozwala na właściwe przyswajanie cennych składników pokarmowych przez organizmy. Wiedziałam oczywiście, że kasze, płatki owsiane czy soczewica to bardzo wartościowe produkty, ale chyba brakowało mi motywacji i umiejętności do korzystania z tych dobrodziejstw natury. Warsztaty to zmieniły.

Czy będą starali się Państwo, przełożyć nowe umiejętności na codzienne życie rodziny? Jakie będą największe wyzwania dla całej rodziny?

Na pewno wykorzystam przepisy na pasty z kasz i pieczeń z soczewicy. Będę starała się jak najmniej korzystać z przetworzonych produktów gotowych. Wyzwaniem będzie przekonać dzieci do jedzenia większej ilości kasz i warzyw, a mniej produktów mięsnych, zwłaszcza gotowych wędlin. Rewelacją dla mnie jest zastępowanie tradycyjnego cukru suszonymi owocami i przepis na kulki mocy. Kulki zrobione z orzechów, nasion i suszonych owoców są bardzo słodkie, smaczne i zdrowe – świetny deser dla dzieci.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width=”1/1″][vc_single_image image=”504″ border_color=”grey” img_link_target=”_blank” link=”http://www.wioskisos.org/” style=”vc_box_rounded” img_size=”750×200″ alignment=”right”][/vc_column][/vc_row]