Dbaj o serce

Telemedycyna w zasięgu ręki

Rozwój technologii niesie ze sobą wiele korzyści. Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom czas spędzony po zawale w szpitalu może być krótszy, a leczenie efektywniejsze.

Niewydolność serca dotyka coraz większej liczby osób. Jak możemy temu zapobiec?

Dotyka coraz większej liczby osób i to nie tylko w Polsce, gdzie sięga około miliona pacjentów, ale również w Europie, gdzie jest problemem o sześciomilionowej skali. W tym względzie mamy do czynienia z epidemią niewydolności serca. Przyczyny tego należy paradoksalnie upatrywać w wielkim postępie kardiologii, ponieważ pacjenci, którzy dawniej umierali, teraz przeżywają, ale ich serca są już na tyle zniszczone, że rozwija się kliniczny obraz niewydolności. Drugi obszar, w którym pojawia się niewydolność serca to infekcje wirusowe powstające w wyniku konsekwencji powikłań w zakresie układu sercowo-naczyniowego. Tu bywa, że ciężkie zapalenia mięśnia sercowego przechodzą w niewydolność serca.
Jak możemy zapobiec niewydolności serca? Po pierwsze, skrócić czas między wystąpieniem objawów zawału, a interwencją otwierającą tętnicę odpowiedzialną za zawał. Im szybciej pacjent z rozpoczynającym się zawałem trafi do KatLabu, czyli do ośrodka kardiologii interwencyjnej tym lepiej. Tam udrożnią mu tętnicę, która odpowiada za zawał, spadnie ryzyko konsekwencji dla jego serca i uniknie niewydolności serca. Takie procesy określamy jako tzw. from door to door – czas od drzwi pacjenta do drzwi kardiologii interwencyjnej, albo form door to baloon – od drzwi pacjenta do momentu rozszerzenia tętnicy przy pomocy balona.
Skoro dla naszego serca tak ważny jest czas, to w miarę możliwość należy korzystać z nowoczesnych technik szybszej reakcji. W takich sytuacjach odnajduje się współcześnie telemedycyna. Teletransmisja z karetek pogotowia powoduje, że w momencie rozpoznania zawału serca, karetka pogotowia nie jedzie do szpitala, w którym nie ma kardiologii interwencyjnej, czyli nie ma możliwości udrożnienia tętnicy, tylko wiezie pacjenta bezpośrednio do ośrodka kardiologii interwencyjnej, który za to odpowiada. I w ten sposób wspomniana telemedycyna skraca ten czas. Ratuje mięsień, a więc zapobiega niewydolności serca.
Kolejny element zapobiegania, to odpowiednie postępowanie z pacjentem po przebytym już zawale, czyli jego rehabilitacja. Udowodniono, że wczesna rehabilitacja kardiologiczna zmniejsza ryzyko rozwoju niewydolności serca oraz ryzyko zgonu w ciągu roku po zawale. Zwiększenie dostępu do niej, zmniejszenie dysproporcji między regionami jest obecnie podstawowym celem służby zdrowia. Oprócz telerehabilitacji, metodą zapobiegania niewydolności serca jest też stosowana na świecie telecare, czyli teleopieka nad pacjentami po przebytych zawałach. Polega to na tym, że np. pielęgniarka, co miesiąc dzwoni do pacjenta i przeprowadza wywiad, czy m.in. przestrzega zaleceń co do prozdrowotnego trybu życia.

Jaka jest rola telemedycyny w leczeniu niewydolności serca?

Telemedycyna w leczeniu niewydolności serca odgrywa istotną rolę poprzez możliwość wdrożenia telerehabilitacji hybrydowej w miejscu zamieszkania. Rehabilitacja kardiologiczna jest to równorzędna z innymi formami terapii kardiologicznych metoda leczenia. Telemedycyna umożliwia zwiększenie dostępu do tej rehabilitacji i zmniejszenie dysproporcji regionalnych.

Jak jest ona wykorzystywana w rehabilitacji pacjenta kardiologicznego?

Mówiąc o rehabilitacji, należy zacząć od tego na czym polega problem w dostępie do niej. Jest to nie tylko kwestia dostępu do ośrodków, które mogą rehabilitować, ale również problem uciążliwości, czekających pacjenta, chcącego dojeżdżać co drugi dzień na rehabilitację kardiologiczną do ośrodka. Dochodzi do tego niechęć pacjentów, którzy po incydencie szpitalnym nie chcą ponownie w nim przebywać i się rehabilitować. Zwyczajnie chcą wrócić do domu.
Tu jednak pojawia się pytanie, jak więc skutecznie realizować rehabilitację w domu? Wczesna rehabilitacja kardiologiczna musi być monitorowana przez m.in. wykonywanie EKG, kontrolę treningu fizycznego oraz monitorowanie zażywania leków. Nie byłoby to możliwe bez wykorzystywania do tego celu teletechnologii transmisji danych. W ten sposób powstało pojęcie telerehabilitacji hybrydowej, która uwzględnia rehabilitację początkową, czyli przygotowanie w ośrodku dziennym, bądź w oddziale stacjonarnym rehabilitacji, czy w każdym innym oddziale kardiologicznym, który spełnia zdefiniowane przez NFZ wymagania odnośnie przygotowania pacjenta do rehabilitacji. Następnie jest już 8 tygodniowa telerehabilitacja w miejscu zamieszkania pacjenta. Pacjent ćwiczy według zdefiniowanego, „uszytego na jego miarę” programu, pod dyktando aparatu. Ten sprzęt wysyła EKG, umożliwia też kontakt werbalny z ośrodkiem i w ten sposób możemy zrealizować rehabilitację kardiologiczną pacjentów, nawet z niewydolnością serca. Polska jest jedynym krajem na świecie, w którym Państwo finansuje tą procedurę. To u nas w Instytucie Kardiologii w Aninie powstała koncepcja telerehabilitacji hybrydowej, zwłaszcza pacjentów z niewydolnością serca. Wdrożono badania pilotażowe i chciałoby się, żeby w Polsce wdrożono je na szeroką skalę.

Czy to prawda, że potencjał telemedycyny w Polsce jest nadal niewykorzystywany?

Tak, to prawda. W tej chwili jedynymi powodami są: brak przekonania do tej formy udzielania świadczeń medycznych wśród organizatorów służby zdrowia, administracji szpitali; lekarzy oraz niewielka wiedza pacjentów na ten temat. Technologia już jest, prawne regulacje również, pozostaje to tylko wdrażać. Potrzebna jest bardzo szeroka działalność informacyjna, edukacyjna w tym przedmiocie zarówno kadr kierowniczych, lekarzy jak i pacjentów. Konieczne jest również tworzenie takich form finansowania tych procedur, które byłyby opłacalne dla ośrodków zdrowia.

Jakie korzyści niesie za sobą korzystanie z telemedycyny w codziennym życiu pacjenta?

Po pierwsze, pacjent nie jest związany ze szpitalem, czyli funkcjonuje w miejscu zamieszkania. Nie musi też przebywać w miejscu zamieszkania stałego, może sobie wyjechać na działkę, do dowolnego miejsca, w którym jest zasięg telefonii komórkowej. Realizuje rehabilitację kardiologiczną w komfortowych warunkach, w dowolnym miejscu, w dowolnym czasie.
Telemedycyna stwarza warunki do bezpiecznej, efektywnej rehabilitacji w dowolnych komfortowych dla pacjenta warunkach.
Po drugie, umożliwia ona budowanie relacji partnerskich między lekarzem a pacjentem. Zanim chory zacznie realizować rehabilitacje hybrydową (telerehabilitację) w miejscu zamieszkania, to przez tydzień jest edukowany w zakresie m.in. prozdrowotnego trybu życia, istoty choroby, na którą cierpi, roli treningu, jaki będzie realizował, zasad bezpieczeństwa tego wysiłku. Potem pacjent zostaje „sam”, oczywiście jego stan jest monitorowany, ale nie jest już bezwolnym narzędziem decyzji lekarskich, jest partnerem. Myślę, że jest to wspaniała forma partnerstwa we współczesnej medycynie.