Pokonać raka, Zdrowe nerki

Najlepsze jeszcze przede mną

Kilkanaście miesięcy temu Tomasz Barański, tancerz i choreograf, zwycięzca programu „Taniec z Gwiazdami”, rozpoczął walkę z nowotworem nerki. Wspomagając edukacyjny cel kampanii „Pokonać raka” wyjątkowo zgodził się opowiedzieć nam o swoich doświadczeniach i emocjach, jakie towarzyszyły mu w tym trudnym czasie.

Zrzut ekranu 2016-02-24 o 12.28.42W jakiej sytuacji dowiedziałeś się o swojej chorobie?

Jechałem na tygodniowy trening, aby przygotować się do startu programu  „Taniec z Gwiazdami”, gdy dostałem kolki nerkowej. Wylądowałem w szpitalu. Początkowo wraz z lekarzem myśleliśmy, że to nic poważnego, że za chwilę będę mógł wrócić na trening. Niestety, o szóstej rano obudził mnie mój lekarz i uświadomił, że mam guza złośliwego  w wyniku czego czeka mnie utrata nerki.

Jaka była Twoja reakcja?

To było ogromne tąpnięcie, gdyż do tego momentu czułem się zdrowy i byłem bardzo aktywnym człowiekiem. Ciężko mi było uwierzyć, że to mnie spotkało. Całe szczęście trafiłem na świetnych lekarzy, którzy poświęcili swój czas, aby dokładnie mi wyjaśnić czym jest moja dolegliwość i co mnie czeka. Uważam, że powinniśmy jak najwięcej wiedzieć o chorobie, ponieważ dzięki temu pewniej podchodzi się do wszystkich badań oraz samego procesu leczenia. W momencie kiedy nic nie wiemy, lęk paraliżuje nas. W przypadku raka trzeba podjąć walkę, nie poddawać się, nawet kiedy rokowania nie są najlepsze. Pamiętam, że jeszcze długo po operacji dochodziłem do siebie fizycznie i psychicznie. Bywało bardzo ciężko, ale wierzyłem, że będzie dobrze.

Co dawało ci tę wiarę?

Niestety, musiałem zrezygnować z udziału w „Tańcu z Gwiazdami”, na który miałem już podpisany kontrakt. Życie nie lubi jednak próżni i szybko dostałem pierwszy raz w życiu szansę bycia choreografem na festiwalu w Sopocie. Wiązało się to z ogromną odpowiedzialnością za międzynarodowe gwiazdy, które tam występowały. Muszę przyznać, że dało mi to wielką siłę. Było to dla mnie coś nowego i ekscytującego. Spowodowało, że nie myślałem o chorobie, a co równie ważne – dało mi poczucie, że na pewno to jeszcze nie jest koniec wyzwań w moim życiu
i najlepsze jeszcze przede mną. Dzień po festiwalu byłem już na bloku operacyjnym. W takich momentach liczy się szczególnie wsparcie bliskich. Nie ma co ukrywać – choroba weryfikuje wiele przyjaźni. W pierwszej kolejności o chorobie powiedziałem siostrze, która bardzo mocno mnie wspierał. Potrzebowałem czasu, aby odważyć się mówić o chorobie innym ludziom. Miałem dużo szczęścia, że tak szybko trafiłem wtedy do szpitala, bo gdyby guz nie dał o sobie znać, to mogłoby się to bardzo źle skończyć. Te rodzaje nowotworów z reguły rozwijają się bezobjawowo i dlatego najczęściej wykrywane są w bardzo zaawansowanym stadium, a to utrudnia właściwe leczenie.

Czy wiesz co było główną przyczyną rozwoju raka?

Lekarze mi potwierdzili, że w tym przypadku główną przyczyną było palenie papierosów. Teraz jestem wolnym od nałogów człowiekiem, już od półtora roku nie palę. Uważam, że rzucenie palenia to jeden z moich największych sukcesów w życiu. Czuję, że choroba to był sygnał ostrzegawczy, który po wielu lat nieskutecznej walki z nałogiem dał mi siłę, aby wreszcie rzucić. Teraz udało mi się przekonać do tego samego wielu moich znajomych. Dzięki temu co się stało, przewartościowałem kilka rzeczy w życiu – lepiej się odżywiam, nie palę, unikam wszelakich używek. Kiedyś trenowałam na sali do później nocy, badałem granice swojej wytrzymałości, niedosypiałem, często też niedojadałem, bo nie było czasu. Teraz wiem, że ważna jest równowaga, gdyż tempo życia oraz przetworzone jedzenie mocno osłabiają naszą odporność.

Minęło już półtora roku od tych wydarzeń, dlaczego dopiero teraz zdecydowałeś sięo tym mówić?

taniec-z-gwiazdami_KEK_9620Nigdy nie chciałem, aby ktoś sięnade mną użalał lub mówił, że mówię o tym, bo chcę zyskać popularność. Jest to mój drugi wywiad na ten temat i długo wahałem się, czy powinienem o tym wszystkim opowiadać. Stwierdziłem jednak, że warto o tym opowiedzieć, ponieważ może w ten sposób komuś innemu pomogę. Moja historia jest pozytywna, udało mi się szybko wrócić do formy. Bardzo chciałbym, aby to była dobra wiadomość dla wszystkich, którzy słyszą diagnozę i czują, że ich świat się zawalił. Pisały do mnie różne osoby, które szukały wsparcia i uświadomiło mi to, że jako osoba publiczna mogę innym pomóc w tym trudnym momencie. Mam nadzieję, że mój przypadek będzie dla nich iskierką nadziei, która pokaże, że trzeba wierzyć, że będzie dobrze i należy walczyć o swoje życie. Warto w tym momencie skupić się na swojej pasji, mieć coś co przeprowadzi przez tę chorobę. Oczywiście mam świadomość, że przede mną jeszcze trzy lata intensywnych badań i nie mogę powiedzieć, że to jest już poza mną. W mojej głowie jednak nastawiam się, że pokonałem już tego raka. Zwłaszcza po tym, jak wróciłem do programu i zdobyłem upragnioną Kryształową Kulę, która była taką nagrodą za to co się wydarzyło. Życie jest pełne niespodzianek i podczas walki z rakiem nawet nie przypuszczałem, że za chwilę uda mi się wreszcie zwyciężyć w „Tańcu z Gwiazdami”. Wszystko powoli zaczyna się układać dobrze w moim życiu. Planuję nadal działać w choreografii, która stała się moją nową pasją. Po raz pierwszy stworzę choreografię do musicalu co traktuje jako nowe wyzwanie… ale… z tańca nie rezygnuję.


Zrzut ekranu 2016-02-24 o 12.28.47Co powinniśmy wiedzieć o raku nerki?

Rak nerki to nowotwór atakujący zwłaszcza mężczyzn. Jego udział w chorobach onkologicznych nie jest duży, bo stanowi zaledwie 2-3 proc., jednak guz nerki może być bardzo groźny – pięć lat od rozpoznania choroby przeżywa około 63 proc. pacjentów. Rak nerki długo nie daje objawów i coraz częściej jest wykrywany u pacjentów nie na podstawie specyficznych symptomów, a w wyniku rutynowych badań obrazowych, np. USG jamy brzusznej. U większości chorych pierwszym objawem jest krwiomocz, jednak ze względu na fakt, że zwykle pojawia się okresowo, niestety jest często bagatelizowany i interpretowany jako skutek infekcji pęcherza. Główną metodą leczenia raka nerki jest chirurgiczne usunięcie guza. W zależności od jego wielkości i umiejscowienia usuwa się fragment narządu lub cały organ. Oprócz tego podaje się leki hamujące angiogenezę, czyli rozrost naczyń krwionośnych, w obszarze guza, co powoduje, że komórki nowotworowe nie mają dostępu do tlenu i substancji odżywczych. Przyczyny powstawania raka nerki wciąż nie są jednoznacznie określone, jednak zaobserwowano, że nawet 30 proc. chorych to palacze i osoby otyłe.

Napisz Komentarz