Pokonać raka

Nowe opcje terapeutyczne raka jelita grubego

Rak jelita grubego znajduje się na drugim miejscu pod względem zachorowań na nowotwory złośliwe w Polsce. Niestety wielu polskich pacjentów, u których wyczerpano standardową chemioterapię, pozbawionych jest szansy na dalsze efektywne leczenie.

zrzut-ekranu-2017-02-26-o-20-31-21Jaka jest epidemiologia raka jelita grubego? 

Obecnie szacuje się, że na raka jelita grubego w Polsce zachoruje rocznie ponad 18 tys. osób. Ostatnie dostępne dane Krajowego Rejestru Nowotworów, którymi dysponujemy pochodzą z 2013 roku i wskazują, że raka jelita grubego zdiagnozowano u 9500 mężczyzn oraz 7900 kobiet.
Z punktu widzenia epidemiologii rak jelita grubego jest na drugim miejscu w Polsce, zaraz po raku płuca. Współczynnik umieralności jest zaś ogromny, gdyż w tym samym roku stwierdzono z powodu tego nowotworu 6200 zgonów wśród mężczyzn oraz 5000 zgonów wśród kobiet. Niestety plasuje nas to poniżej średniej dla Unii Europejskiej.

Skąd się bierze taka różnica? 

Jest to złożona kwestia. Po pierwsze jest niska świadomość społeczna. Tutaj szczególnie ważna jest edukacja pacjentów i lekarzy. Chociaż mamy dobre standardy profilaktyki, gdyż Polska była jednym z pierwszych państw, jakie spopularyzowały screening raka jelita grubego w oparciu o badania kolonoskopowe, bardzo niewiele osób jest chętnych wykonać takie badanie. Drugą ważną kwestią jest fakt, że proces uruchomienia diagnostyki i leczenia jest w Polsce dłuższy niż w innych państwach. Pakiet onkologiczny w swoim założeniu miał dać bardzo dobre efekty, niestety wypromował przy okazji leczenie nowotworów jelita grubego poza wyspecjalizowanymi ośrodkami. Doprowadziło to do sytuacji, w której wiele małych szpitali, o bardzo niewielkim doświadczeniu w leczeniu tego typu nowotworów, które do 2014 roku wysyłały wszystkich pacjentów do ośrodków referencyjnych, obecnie podejmuje się takiego leczenia, nie zapewniając należytego standardu procedur czy kompleksowości terapii. To niestety przekłada się na spadek efektywności. Kolejną ważną rzeczą jest relatywnie ograniczona dostępność do nowych leków.

Czy różni się ona znacznie od europejskich standardów?

Musimy zauważyć, że terapia uogólnionego raka jelita grubego opiera się przede wszystkim na stosowaniu leczenia systemowego, czyli na chemioterapii z dodatkiem różnych leków ukierunkowanych molekularnie. W przypadku pierwszych 2-3 linii leczenia systemowego, leki ukierunkowane są dostępne, ale w porównaniu z UE, z pewnymi ograniczeniami. Istotnym problemem jest brak refundacji nowych leków stosowanych w późniejszych liniach leczenia. Podsumowując, w porównaniu do krajów Europy Zachodniej, nie wszystkie nowoczesne leki są w Polsce refundowane, a stosowanie tych refundowanych jest ograniczone rygorystycznymi zapisami programów lekowych.

Którzy pacjenci cierpią na tym najbardziej?

Myślę, że największy problem dotyczy chorych, u których wyczerpano możliwości standardowej chemioterapii (zazwyczaj po zastosowaniu 2-3 linii leczenia). W bardzo doświadczonych ośrodkach próbuje się stosować różne mniej klasyczne schematy chemioterapii w kolejnych liniach leczenia, ale takie możliwości leczenia ma tylko wąska grupa chorych w Polsce. Część chorych w Polsce czasami ma możliwość udziału w badaniach klinicznych, ale mówimy tu tylko o maksymalnie 5% pacjentów. Na chwile obecną w UE, czyli również w Polsce, zarejestrowane są dwa nowe leki, które można stosować w ramach leczenia kolejnych linii, po wyczerpaniu aktualnie dostępnych w Polsce opcji terapeutycznych. Pierwszy z nich, czyli regorafenib (lek ukierunkowany molekularnie hamujący rozwój naczyń krwionośnych w guzie), został zarejestrowany w 2013 roku i nie jest refundowany, gdyż Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) wydała negatywną rekomendację. W kwietniu 2016 roku zarejestrowany został kolejny nowy lek przeciwnowotworowy będący połączeniem dwóch substancji chemioterapeutycznych: triflurydyny i tipiracylu. Podobnie jak regorafenib, stosowany jest w formie tabletek jednak jego aktywność przeciwnowotworowa wydaje się być nawet wyższa niż regorafenibu (w badaniach triflurydyna+tipiracyl zmniejszał względne ryzyko zgonu o 32%, regorafenib o 23%). W chwili obecnej oczekujemy na ocenę tego nowego chemioterapeutyku przez AOTMiT. Zapewnienie dostępu do nowych leków chemioterapeutycznych stanowiłoby istotną poprawę leczenia chorych na uogólnionego raka jelita grubego, którzy wyczerpali wszystkie, dostępne w Polsce standardowe formy chemioterapii.

Dlaczego jest to tak istotne?

Są to pacjenci, często w bardzo dobrym stanie ogólnej sprawności, z ogromną wolą do walki z chorobą. Dzięki coraz lepszym metodom leczenia wspomagającego, optymalnego prowadzenia terapii oraz żywienia, chemioterapia nie pogarsza jakości życia chorych i ich stanu sprawności. Dla takich pacjentów świadomość braku refundacji skutecznych leków onkologicznych, które mogłyby znacząco wydłużyć ich życie, stanowi ogromną tragedię i traktowana jest jak wyrok. Jako onkolodzy staramy się cały czas poprawiać efektywność i bezpieczeństwo leczenia, m.in. poprzez optymalizację i lepsze wykorzystywanie standardowych form terapii oraz zwiększenie dostępności badań klinicznych. Jednak świadomość braku refundacji nowych aktywnych leków jest ogromnie frustrująca,  bowiem wiemy jak bardzo utrudnia to nam efektywne i długotrwałe leczenie naszych chorych.

Prof. dr hab. Piotr Wysocki – Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, Katedra i Klinika Onkologii, Uniwersytet Jagielloński – Collegium Medicum w Krakowie