Choroba to nie wyrok, Pokonać raka, Pokonać Tabu

Pacjent w centrum uwagi

Efektywne leczenie zaawansowanego raka prostaty powinno opierać się zarówno na przedłużeniu przeżycia, jak i utrzymaniu jego jak najlepszej jakości. Rozwój współczesnej onkologii dał nam możliwości skutecznego i bezpiecznego leczenia chorych na zaawansowanego raka prostaty, jednak pacjenci w Polsce z tych osiągnięć nie mogą jeszcze w pełni skorzystać.

Jakie są obecne wytyczne leczenia pacjentów z rakiem gruczołu krokowego z przerzutami do kości?
zrzut-ekranu-2017-02-26-o-20-31-21Przede wszystkim są dwie grupy pacjentów, wobec których mamy odmienne drogi postępowania. Pierwsza grupa – pacjenci ze świeżo zdiagnozowanym rakiem z przerzutami do kości, na etapie kiedy nowotwór jest w pełni hormonowrażliwy, czyli na pewno zareaguje na leczenie hormonalne (kastrację farmakologiczną) polegające na obniżeniu poziomu testosteronu, który jest głównym czynnikiem wzrostu dla komórek raka prostaty. W tym zaawansowanym stadium stosuje się leki prowadzące do obniżenia stężenia androgenów we krwi, które praktycznie u wszystkich chorych, umożliwiają często długotrwałe zahamowanie lub nawet wycofanie choroby.

Jednak po pewnym czasie, kiedy standardowa hormonoterapia przestaje działać, mówimy o drugiej grupie leczonych, u których pojawiły się przerzuty do kości, a rak prostaty staje się oporny na kastrację.

Obecnie w Polsce chorym na raka prostaty w stadium oporności na kastrację, możemy zaproponować tzw. wtórne, klasyczne manipulacje hormonalne, które tak naprawdę nie poprawiają ich rokowania albo chemioterapię. Ograniczenia tych możliwości wynikają z tego, że żadnego z nowoczesnych leków hormonalnych jak i innowacyj- nego radioizotopu (dichlorek radu Ra-223) nie można zastosować przed chemioterapią, a tylko jeden z nich – octan abirateronu jest dostępny u chorych po chemioterapii. Oczywiście jest to sytuacja trudno akceptowalna zarówno dla chorych, jak i dla lekarzy. Niestety, nowoczesne leki w leczeniu raka prostaty opornego na kastrację, można zastosować w pełni zgodnie z międzynarodowymi wytycznymi jedynie w przypadku chorych nansujących samodzielnie taką terapię.

Czy polscy pacjenci mają dostęp do nowoczesnego leczenia raka prostaty z przerzutami do kości? Jak kształtuje się on w porównaniu do innych krajów europejskich?
Przede wszystkim w Polsce nie mamy dostępu do leczenia żadnymi nowoczesnymi lekami przed klasyczną chemioterapią. Czyli, pomimo tego, że jest grupa chorych, u których nie trzeba by było stosować w pierwszej kolejności chemioterapii, a wystarczyłaby nowoczesna hormonoterapia – wszyscy pacjenci muszą otrzymać chemioterapię. Nowoczesne leki hormonalne stanowią leczenie z wyboru (przed chemioterapią) w przypadku chorych z rakiem prostaty opornym na kastrację z przerzutami głównie zlokalizowa- nymi w kościach.

Leki te poprawiają rokowanie (wydłużają przeżycie), poprawiają jakość życia oraz odraczają moment wdrożenia chemioterapii.

Niestety ograniczenia dotyczące stosowania nowoczesnych leków w terapii raka gruczołu krokowego w Polsce dotyczą też sytuacji po chemioterapii. W Europie Zachodniej u chorych, po niepowodzeniu klasycznej chemioterapii dostępnych jest kilka grup leków (dwa leki hormonalne – enzalutamid, abirateron, radioizotop Rad223 oraz chemioterapeutyk – kabazytaksel). W Polsce mamy dostęp tylko do abirateronu, chociaż wszystkie wyżej wymienione są w naszym kraju zarejestrowane (rejestracja w Unii Europejskiej jest uniwersalna dla wszystkich krajów Wspólnoty).

Jak ważny jest komfort pacjentów przy leczeniu tego nowotworu?
W leczeniu paliatywnym jest to jeden z dwóch kluczowych larów. Nam – specjalistom i pacjentom zależy na tym, by maksymalnie wydłużyć życie chorego. Po drugie, gdy chorobę zdiagnozowano w zaawansowanym stadium z przerzutami do kości, odpowiednie leczenie powinno zmierzać głównie do poprawy jakości życia. Tym samym, leczenie przewlekłej choroby nowotworowej z obecnością przerzutów do kości powinno być oparte na efektywnej farmakoterapii, o jak najniższej toksyczności i korzystnym wypływie na jakość życia pacjenta.

Rak prostaty nie musi być wyrokiem w pojęciu choroby skracającej życie. Oczywiście wpływa na to kilka elementów m.in. moment, w którym udało się wykryć chorobę, a także narzędzia jakie daje nam współczesna medycyna do walki z tą chorobą. Zaznaczyć należy, że są potencjalnie szanse na to, by z rakiem prostaty żyć tak samo długo jak osoby, które nie są chore.

Tutaj oczywiście ponownie pojawia się problem dostępu do zarejestrowanych w Europie metod terapeutycznych, które w Polsce są też dostępne, ale nadal nie są refundowane.

Po drugie, nie możemy jednak zapominać, że rak prostaty, szczególnie nowotwór z przerzutami do kości dla samych pacjentów jest wyrokiem życia z chorobą przewlekłą. To niewątpliwie wpływa na docenianie znaczenia jakości życia pacjenta walczącego o zdrowie.

Jakie są obecnie największe wyzwania i potrzeby w leczeniu takich pacjentów?
Przede wszystkim najważniejszy jest dostęp do nowoczesnych terapii. Ważne, by to lekarze mogli optymalizować postępowanie terapeutyczne w zależności od czynników takich jak: wiek pacjenta, złośliwość nowotworu, stopień zaawansowania choroby oraz współistniejące schorzenia.

Narzucany system postępowania (zasady leczenia) z ograniczonym dostępem do nowoczesnych terapii, doprowadza do sytuacji, w której leczenie nie jest dopasowane do pacjenta, ale pacjent dopasowywany jest do dostępnych możliwości.

Wyzwaniem jest obecnie zrozumienie, że nie ma jednej słusznej drogi leczenia wszystkich pacjentów. Bardzo ważne jest dostrzeżenie potrzeby posiadania różnych możliwości leczenia, które dopasowywane są do etapów choroby pacjenta i mogą być stosowane sekwencyjnie. 