Pokonać raka

Wyzwania Polskiej Onkologii

Odsetki wyleczeń dla wszystkich nowotworów, mierzone przeżyciem pięcioletnim wynoszą w państwach europejskich i USA około 50-60%, a w Polsce są o ponad 10 punktów procentowych niższe. Na pytanie dlaczego tak się dzieje odpowie Przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Onkologicznego Profesor Jacek Fijuth.

Zapewnienie obyprof.Fijuthwatelom równego dostępu do leczenia jest powinnością administracji państwowej. W przypadku chorób nowotworowych obowiązek ten powinien być priorytetem polityki zdrowotnej i społecznej. W Polsce, pomimo postępującej poprawy w tym zakresie i wydatkowania rocznie prawie 6,5 mld złotych na szeroko rozumianą opiekę onkologiczną jest wciąż wiele do zrobienia. Na mapie kraju istnieją regiony o utrudnionej dostępności do diagnostyki i terapii onkologicznej. Jest kilka przyczyn tego stanu rzeczy. Po pierwsze nakłady państwa na opiekę medyczną, a zwłaszcza onkologiczną są zbyt niskie. W przypadku onkologii są one kilkukrotnie niższe w stosunku do takich krajów jak np. Czechy, a kilkunastokrotnie w stosunku do USA. W Polsce wydatki na onkologię, w przeliczeniu na 1 mieszkańca wynoszą równowartość nieco ponad 40 euro,podczas gdy średnia dla krajów Unii Europejskiej to prawie 150 euro. Pod względem liczby specjalistów onkologów przypadających na 100.000 mieszkańców zajmujemy jedno z ostatnich miejsc wśród państw europejskich. Dodatkowo, specjaliści ci są skupieni w dużych ośrodkach miejskich, w których funkcjonują centra onkologii i szpitale akademickie. W kilku województwach, takich jak podlaskie, lubelskie, świętokrzyskie lub lubuskie, wciąż funkcjonuje tylko jeden wielospecjalistyczny szpital onkologiczny. W przypadku największego województwa, jakim jest mazowieckie, wszystkie ośrodki o pełnym zakresie terapii nowotworów są skupione w Warszawie. Diagnostyka i leczenie odbywają się w oddaleniu od miejsca zamieszkania, co zwłaszcza w przypadku ludzi starszych lub niesamodzielnych stanowi poważne utrudnienie i ograniczenie. W tym zakresie Polskie Towarzystwo Onkologiczne postuluje, zapisane w Strategii Walki z Rakiem – Cancer Planie, tworzenie sieci ośrodków szybkiej diagnostyki onkologicznej, rozmieszczonych równomiernie na terytorium kraju.

Specyficzny problem stanowi nierówny dostęp Polaków do tak podstawowej formy leczenia raka, jaką jest radioterapia. Według aktualnych zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jeden aparat powinien przypadać na 250.000 mieszkańców. Norma krajów Europy Zachodniej zakłada, że jeden aparat przypada na 200.000 mieszkańców. Oznacza to, że w Polsce, według wskaźnika WHO powinny działać 154, a według normy europejskiej 193 urządzenia. Tymczasem, w tym zakresie, stan posiadania dla Polski wynosi 122 urządzenia, a liczba mieszkańców na 1 aparat do radioterapii przekracza 280.000. Aparaty te są dodatkowo nieproporcjonalnie rozmieszczone w regionach. W pojedynczych województwach, takich jak na przykład śląskie, spełniona jest norma zachodnioeuropejska, w innych (podpkarpackie) jedno urządzenie przypada na ponad 400.000 mieszkańców. Niedostateczna liczba aparatów do napromieniania powoduje wydłużenie kolejki do leczenia, jest przyczyną opóźnienia rozpoczęcia skojarzonej terapii, w efekcie powoduje pogorszenie wyników leczenia nowotworów. Obecnie, statystyka ta jest dla Polski,i w porównaniu z Europą Zachodnią, wyjątkowo niekorzystna. Odsetki wyleczeń dla wszystkich nowotworów, mierzone przeżyciem pięcioletnim wynoszą w państwach europejskich i USA około 50-60%, a w Polsce są o ponad 10 punktów procentowych niższe. Wyrównanie tych różnic jest powinnością administracji państwowej i wyzwaniem dla środowiska
onkologicznego.