Pokonać Tabu

Wszystko dla zdrowia kobiet

Mięśniaki macicy zaliczane są do najczęściej występujących łagodnych guzów narządu rodnego kobiet, występują u ok. 40% kobiet w wieku od 35. do 55. roku życia. Jednak diagnoza: „Ma Pani mięśniaki macicy” aż dla 61% Polek jest równoznaczna z tym, że mają nowotwór złośliwy. 

Polecamy Wam dziś edukacyjny materiał na temat dostępu polskich pacjentek do leczenia farmakologicznego mięśniaków macicy. Został on wsparty głosem pacjentki Justyny Olszewskiej, Dr Grzegorza Południewskiego i Aliny Pulcer – Prezes Stowarzyszenia kobiet z problemami onkologiczno – ginekologicznymi Magnolia.

Zrzut ekranu 2015-07-02 o 09.39.05Według badań w Polsce w 2009 roku wykonano z powodu mięśniaków macicy 127 361 histerektomii – czyli usunięcia macicy. Czy histerektomia zawsze jest najlepszym wyjściem w przypadku leczenia mięśniaków? Co czuje kobie- ta, która w wieku 20 lat dowiaduje się, że ma mięśniaki macicy? A co czuje, kiedy okazuje się, że jest ich kilkanaście i trzeba usunąć macicę? Czy mięśniaki macicy na zawsze pozbawią pacjentkę szansy na upragnione macierzyństwo?

Moja walka z chorobą 

Mięśniaki macicy bez wątpienia są powodem wielu wyrzeczeń kobiet, którym doskwiera ta przypadłość. W moim przypadku głównymi objawami związanymi z mięśniaka- mi macicy były: bóle dolnej części brzucha i pleców, ale także bardzo obfite i bolesne miesiączki. Pacjentka, która boryka się z takimi dolegliwościami, zwyczajnie ma dość. Oczywiście kobietom nie wolno ich bagatelizować – mimo, że wiadomość o tym, że mamy do czynienia z mięśniakami macicy jest dla każdej z nas ogromnym stresem. Tym bardziej, jeśli diagnozę, tak jak w moim wypadku, słyszy osoba w wieku 20 lat. Nie jest to przyjemna sytuacja, ale pamiętajmy, że te niezłośliwe guzy wcale nie muszą oznaczać „końca świata”.

Oczywiście pacjentka szuka rozwiązania, które raz na zawsze uwolni ją od tych problemów, i w takiej sytuacji najgorsze jest usłyszeć diagnozę: ”Trzeba usunąć macicę”. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam ten wyrok – to pomyślałam, że już nigdy nie będę mogła mieć dzieci. Załamałam się. Dopiero po wsparciu rodziny i bliskich, zaczęłam patrzeć na to wszystko racjonalnie, i poszukiwać specjalisty, który zaproponuje mi mniej radykalne rozwiązanie. Miało to dla mnie szczególne znaczenie, gdyż w wieku 20 lat, pozbawienie szans na stworzenie pełnowartościowej rodziny, brzmi naprawdę dramatycznie.

Szansa jaką daje leczenie 

Znalazłam innego lekarza, który dał mi nadzieję, mówiąc o terapii farmakologicznej, która zmniejszy mięśniaki do rozmiaru kwalifikującego się do leczenia oszczędzającego narząd rodny, bez konieczności naruszania jamy macicy. Tak też się stało. Już podczas 3-miesiecznej terapii poczułam się dużo lepiej, a dolegliwości bólowe zaczęły szybko ustępować. W końcu wyłuszczono mi 18 mięśniaków, torbiel endometrialną jajnika prawego, bez naruszenia narządu rodnego, a co najważniejsze oszczędzając macicę! Czuję się doskonale i jestem pełna nadziei na założenie rodziny.

To bardzo ważne, by współczesna kobieta miała świadomość, na czym polega jej choroba i miała prawo do walki o niepozbawianie jej szansy na upragnione macierzyństwo. Pamiętajmy, że krótkie zdanie: „Musimy usunąć Pani macicę” przewraca młodej osobie świat do góry nogami. Dla mnie poszukiwanie właściwego specjalisty i dzięki temu innych rozwiązań, było w tej sytuacji kluczowe.

Dziś po leczeniu i stałej kontroli u specjalisty, moje codzienne życie wygląda zupełnie normalnie i nie odbiega od życia codziennego zdrowej kobiety. Nie odczuwam żadnego bólu, a miesiączki stały się niebolesne i mniej obfite.

Co to są mięśniaki macicy? Zrzut ekranu 2015-07-02 o 09.39.15

Mięśniaki macicy to łagodne guzy – o charakterze nowotworów niezłośliwych, które pojawiają się w mięśniu macicy, bądź okolicach sąsiednich. Trzeba podkreślić, że są one najczęściej stwierdzanymi zmianami, które rozwijają się w ściance macicy.

Jeśli przeanalizujemy obecność mięśniaków macicy u kobiet, to aż u 70% stwierdzamy je w okresie klimakterium. Istnieją oczywiście czynniki ryzyka np. genetyczne: obecność mięśniaków u mamy, siostry, czy ciotki będzie wskazywała, że z taką możliwością będziemy mogli się liczyć również u siebie.

Mięśniaki macicy spotykamy najczęściej w grupie kobiet po okresie prokreacji, tuż przed menopauzą, bądź już „po”. Między innymi dlatego, że guzy te uzależnione są w sporym stopniu od ich dynamiki wzrostu, obecności estrogenów. Te estrogeny w okresie bardzo wczesnym „bujają” w organizmie kobiety, a ich proporcja zostanie zachwiana również w okresie menopauzy i tutaj pojawia się większa skłonność do rozwoju tych guzów.

Czy kobiety bagatelizują objawy mięśniaków macicy? 

Kobiety nie tylko bagatelizują objawy mięśniaków, ale wręcz zapominają o nich pomimo objawów takich jak: krwotoczne miesiączki, ucisk na narządy sąsiednie, a czasem nawet problemy z zajściem w ciążę, i starają się z nimi normalnie żyć. Zakładają, że jeśli coś nie jest skutkiem gwałtownego pogorszenia zdrowia, to można się do tego przyzwyczaić.

Kwestia powolnego narastania tych objawów wpływa na adaptację kobiet do tej sytuacji i wtedy dochodzi do tego typu zaniedbań i bagatelizowania.

Co oznacza dla pacjentki diagnoza: mięśniaki macicy? 

Ważne by uwzględniać sytuację zdrowotną pacjentki, jej wiek, planowane ciąże i umożliwić współuczestniczenie w decyzji o podejmowanym leczeniu. Kobietom w wieku prokreacyjnym powinno się proponować leczenie zachowawcze, w tym leczenie farmakologiczne, które daje ogromne szanse na zachowanie płodności i jednocześnie zmniejszenie guzów. Do takich możliwości mają również prawo kobiety poza tą grupą wiekową. Niestety nadal dominującą terapią, w tym drugim przypadku, jest histerotomia, czyli usunięcie macicy. Duża świadomość kobiet, wiedza przekazana od lekarza, z jakim problemem się styka oraz współdecydowanie, jak będzie wyglądało leczenie, odgrywa dużą rolę w prze- łamaniu tego trendu, lęku pacjentki i strachu przed podjęciem leczenia.

Jakie są możliwości leczenia mięśniaków? Jakie szanse daje pacjentkom dostęp do nowoczesnych form leczenia? 

Do niedawna za jedyną skuteczną metodę leczenia mięśniaków macicy, uznawany był zabieg operacyjny: usunięcia, bądź wyłuszczenia samego guza, a często niestety usunięcie całej macicy.

Dziś te poglądy się zmieniają. Po pierwsze, kobiety rodzą znacznie później, po drugie, przekonanie, że usunięcie macicy „załatwia problem” staje się nieaktualne i niepożądane. Mamy świadomość, że taka droga rodzi kolejne problemy: wypadanie kikuta, problemy z opróżnianiem pęcherza moczowego, dyskomfort seksualny. Dodatkowo same kobiety niechętnie (i słusznie) chcą się pozbywać macicy.

Poza tym efektywne leczenie mięśniaków okazało się możliwe, na skutek stosowania selektywnych modulatorów receptora progesteonowego. Są to substancje, które oddziałują na ten receptor selektywnie i blokują czynniki wzrostowe, stymulujące mięśniaki. Preparatem dopuszczonym do tego typu leczenia jest octan uliprystalu (UPA), który jest lekiem bardzo bezpiecznym, dobrze tolerowanym przez pacjentki.

Warto również wspomnieć o metodach małoinwazyjnych, takich jak: podwiązanie tętnic czy embolizacja macicy. Pamiętajmy jednak, że takie metody zalecałbym kobietom, u których okres rozrodczy jest zakończony, bądź nie planują więcej potomstwa.

Bardzo ważne by podkreślać, że u kobiet które planują macierzyństwo należy proponować taką terapię, która pozwoli zachować płodność. Coraz częściej metody zachowawcze są metodami z wyboru i wpływ na to ma wspomniana świadomość pacjentek, ale i specjalistów, którzy je prowadzą.

Zrzut ekranu 2015-07-02 o 09.39.22Na czym polega możliwość godnego leczenia w przypadku mięśniaków macicy? 

Problem mięśniaków macicy dotyczy nawet 40% kobiet w wieku od 35-55 lat. Do niedawna główną formą terapii mięśniaków macicy była histerektomia, czyli usunięcie macicy. Pojawiły się inne metody leczenia mięśniaków. Celem takiego leczenia jest zła- godzenie objawów poprzez spowodowania obkurczania się mięśniaków. Dostęp do leczenia farmakologicznego pozwala na zmniejszenie guzów do rozmiarów, które umożliwiają leczenie kobiet bez ich okaleczenia. Dzięki temu wiele kobiet ma szanse na podjęcie decyzji o zajściu w ciążę. W Polsce jest już ok. 30 przypadków ciąż (trwających lub szczęśliwie zakończonych) u pacjentek, które stosowały właśnie leczenie farmakologiczne.

Dlaczego to takie ważne dla polskich kobiet? 

Szacuje się, że z powodu mięśniaków macicy cierpi co piąta kobieta po 35 r. życia i co druga miesiączkująca pięćdziesięciolatka. W grupie pacjentek są młode kobiety, które jeszcze nie zakończyły planów prokreacyjnych. Nowe jakości w medycynie umożliwiają leczenie małoinwazyjne, rewolucjonizują system leczenia. Polskie pacjentki w obliczu postępu medycyny mają prawo być leczone jak inne Europejki. Podkreślić należy, że leczenie octanem uliprystalu jest refundowane w innych krajach europejskich.

W grupie pacjentek istnieje bardzo dużo młodych kobiet, którym proponuje się operacyjne usunięcie macicy pomimo niezakończonych planów prokreacyjnych. 

Jak wynika z badania „Walczymy o kobiecość” przeprowadzonego w 2014 roku, wśród pacjentek, którym proponuje się histerektomię, są także kobiety w bardzo młodym wieku, które dopiero planują swoje życie i zaczynają myśleć o założeniu rodziny (20-29 lat – ok. 17%, 30-39 lat – ok. 15%). Szczególnie dla nich farmakoterapia jest szansą na zachowanie płodności i zostanie mat- kami (źródło: Badanie „Walczymy o kobiecość” przeprowadzone w 2014 r. przez Instytut Nauk Społeczno-Ekonomicznych w Łodzi). Od 2012 r. w Europie także w Polsce dostępna jest nowoczesna terapia farmakologiczna. Wspomniany lek powoduje redukcję objętości mięśniaków, daje możliwości ku temu by mięśniaki nie odrastały, a u niektórych pacjentek potrafiły nawet całkowicie zaniknąć. Zmniejszenie objętości mięśniaka leczeniem farmakologicznym, zwiększa szansę na wykonanie operacji oszczędzającej macicę, a co za tym idzie dającej szanse na za- chowanie płodności.

Stowarzyszenie skierowało petycję do Ministra Zdrowia, czego ona dotyczy i jakie są jego główne postulaty. 

W petycji pt.: ”Petycja w sprawie udostępnienia kobietom z mięśniakami macicy możliwości godnego leczenia” Stowarzyszenie „Magnolia” zwróciło się do Ministra Zdrowia z uprzejmą prośbą – w imieniu osób, które apelują wraz z nami – o refundację terapii farmakologicznej.

Bardzo liczymy na zrozumienie i pomoc Pana Ministra w naszej sprawie. Przyzna- nie przez Ministra Zdrowia refundacji na lek, zgodnie z nowymi jakościami w medycynie, przyczyni się do tego, że więcej kobiet będzie mogło skorzystać z farmakoterapii, która była do tej pory poza ich zasięgiem.

Zachęcamy do poparcia petycji na stronie:  http://www.petycje.pl/petycja/11231/petycja_w_sprawie_udostepnienia_kobietom_z_miezniakami_macicy_mozliwozci_godnego_leczenia.html