Świat dziecka, Zdrowie rodziny

Budujemy świadomość i edukację na temat szczepień

Meningokoki należą do najczęstszych bakteryjnych czynników etiologicznych zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i sepsy na świecie, obarczonych dużym ryzykiem powikłań́ i wysoką śmiertelnością̨. Tymczasem szczepienia przeciwko meningokokom wzbudzają emocje od lat. Dlatego Wydawnictwo postanowiło podjąć ten trudny temat.  Do wypowiedzi zaprosiliśmy Eksperta Dr Hannę Czajkę – Kierownika Wojewódzkiej Poradni Chorób Zakaźnych w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym im. św. Ludwika w Krakowie oraz mamę 5 letniej Weroniki, która wiosną tego roku z powodu meningokoków przeszła sepsę i hospitalizację.

Jak zachorowała Państwa córka?

Pierwszy dzień wiosny 2015 roku cała nasza rodzina zapamięta na zawsze.

Niespodziewanie zadzwoniła babcia, z informacją że Weronika (5 lat)  po dziesięciu dniach pobytu w domu (z powodu grypy)  znowu ma gorączkę – 38,5 stopni C. Bardzo to nas zdziwiło, wcześniejsza kontrolna wizyta wskazywała, że wszystko zaczyna wracać do normy. Zdecydowaliśmy się na ponowienie konsultacji, obawiając się, że mogą to być powikłania po grypie.

O godz. 19:00  Weronikę zbadał jeszcze lekarz, który wcześniej zdiagnozował u niej grypowe objawy. Równocześnie lek przeciwgorączkowy, który podaliśmy jej jeszcze w domu zadziałał – czuła się nieco lepiej, ale wciąż była senna, bolała ją głowa i w gabinecie – po raz pierwszy wymiotowała. Chwilę później zawieźliśmy ją do pobliskiego szpitala. Przeprowadzono tam bardzo szczegółowy wywiad. Lekarz zbadał Weronikę i obejrzał ciało, dopytując o siniaka na ramieniu (jak się później okazało była to pierwsza zmiana wybroczynowa). Decyzją lekarza, przyjęto Weronikę na oddział. Wykonano jej RTG klatki piersiowej i na sali szpitalnej podano dożylnie płyny i leki przeciwgorączkowe.

W czasie kolejnych dwóch godzin ze względu na pojawianie się „wysypki“, przyspieszenie akcji serca i wystąpienie drgawek, pobrano posiewy krwi i moczu, a do leczenia włączono antybiotyk (szerokospektrowy).

Przeniesiono Weronikę na salę intensywnej terapii i podłączono do aparatury. Wtedy wpisałam w telefonie hasło: “wysypka wybroczynowa“ i natrafiłam na informacje dotyczące sepsy – ogarnęła mnie panika. Lekarze uspokajali, że trzeba być dobrej myśli. A nam po głowie przelatywało milion myśli: Dlaczego nasza córka? Co się stało? Jak to możliwe?

To były najdłuższe godziny w naszym życiu – modlitwa, niedowierzanie, wszechogarniająca pustka. Trudno to nadal opisać. Strach był paraliżujący.

Pamiętam jak o 4:00 rano Weronika przebudziła się na chwilę i spytała: „Dlaczego płaczesz mamusiu?“ i znowu usnęła. W poniedziałek przyszły wyniki badań z laboratorium – mieliśmy doczynienia z meningokokami serotyp B. Weronikę przeniesiono do izolatki, a my przez kolejnych dwanaście dni zaczęliśmy żyć w szpitalu.

Potrzebowaliście dużo czasu by się otrząsnąć z tej dramatycznej walki?

Choroba Weroniki, postawiła całe nasze życie na głowie, sprawiła, że wszystko co do tej pory było ważne, przestało się liczyć. Najważniejsze stało się jedno – życie dziecka.

Nam się udało. Mieliśmy bardzo dużo szczęścia i chcielibyśmy podziekować wszystkim tym, którzy się do tego przyczynili. Jednak cały czas pojawią się pytania, co by było gdyby…

Jaka jest teraz Pani świadomość na temat szczepień?

Dziś, po tych doświadczeniach i przebytej chorobie córki, wiedzę na ten temat mam zdecydowanie większą. Wiem też, że wybór optymalnego zakresu szczepień stanowi duże wyzwanie dla rodziców, którzy powinni podjąć przemyślaną decyzję w tej sprawie. Weronika przeszła sepsę wywołaną przez meningokoki typu B. Szczepionka przeciwko temu typowi meningoków dostępna jest w Polsce zaledwie od ok. półtora roku i znajduje się wśród szczepionek zalecanych. Nie chroni ona jednak przed meningokokami serogrupy C, przeciw którym można zaszczepić dzieci inną szczepionką, dostępną już od kilku lat.

Czy zgadza się Pani ze stwierdzeniem, że edukowanie i uświadamianie rodziców, iż bakterie meningokokowe stanowią realne niebezpieczeństwo dla ich dzieci, odgrywa bardzo duże znaczenie

Meningokoki  gdy już zaatakują, prowadzą najczęściej albo do ciężkiego kalectwa, albo do śmierci dziecka. Wszyscy możemy być ich nosicielami, z reguły są niegroźne i nic nam nie robią. Zdarza się jednak, że atakują osłabiony organizm. Wówczas to już tylko wyścig z czasem Jeśli diagnoza nie zostanie postawiona w ciągu kilku godzin od wystąpienia pierwszych objawów, które łatwo pomylić z objawami np. grypy, a co za tym idzie, nie zostanie włączone odpowienie  leczenie dziecko nie ma jakichkolwiek szans na ujście z życiem. Dlatego powinno trafić do szpitala jak najszybciej, gdy tylko wykazuje pierwsze oznaki patologicznej senności, a wcześniej chorowało na drogi oddechowe.

Rodzice często czekają, lekarze nie stawiają odpowiedniej diagnozy i dziecko trafia do szpitala zbyt późno. Wówczas nie można już nic zrobić.

Co powiedziałaby Pani rodzicom, którzy z różnych powodów nie chcą szczepić swoich dzieci?

To trudny temat. Sama próbuję rozmawiać z rodzicami, którzy są nam bliscy i którzy wiedzą przez co przeszliśmy, ale chyba nie do końca zdają sobie sprawę z tego, czego udało nam się uniknąć.

Każdy rodzic ma prawo sam podejmować decyzję o szczepieniu swojego dziecka – jeśli oczywiście zaczerpnie wiarygodnych informacji.

Brak świadomości, na temat tego co niesie za sobą szczepienie, a co ewentualna choroba – nieprzemyślane i pochopne podejmowanie decyzji, wydaje się zbyt nieodpowiedzialne, szczególnie gdy stawką staje się zdrowie lub życie dziecka.

Spośród 5 rodzajów meningokoków wywołujących niemal wszystkie zachorowania na świecie, w Polsce dominują grupy B i C. Jakie zagrożenia niesie za sobą zakażenie meningokokami typu C?

Dr n. med. Hanna Czajka, Kierownik Poradni Chorób Zakaźnych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Ludwika w Krakowie
Dr n. med. Hanna Czajka, Kierownik Poradni Chorób Zakaźnych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Ludwika w Krakowie

Każde zakażenie meningokokami przenoszone jest drogą kropelkową poprzez wydzielinę z jamy nosowo-gardłowej, w której przebywają bakterie. W Polsce występują obie wspomniane grupy bakterii meningokokowych i to właśnie one u nas dominują.

Zakażenie meningokokami obu typów niesie za sobą śmiertelne zagrożenie. W wyniku zarażenia może dojść rozwoju choroby pod postacią zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych lub posocznicy (sepsy). Większość zakażeń przebiega w bardzo szybko, w przeciągu kilku-kilkunastu godzin i może prowadzić do zgonu chorego.

Pierwsze objawy nie są charakterystyczne. Po gorączce lub  wymiotach trudno rozpoznać zakażenie. Dalsze gwałtowne osłabienie pacjenta, zaburzenia świadomości, wybroczyny na  skórze są na tyle niepokojące, że pacjent trafia do szpitala. Dla prawidłowego rozpoznania rozstrzygające jest badanie bakteriologiczne.

Największe ryzyko zachorowań występuje u małych dzieci, zwłaszcza poniżej pierwszego roku życia. Pacjent trafia do szpitala najczęściej już w ciężkim stanie i wymaga intensywnego leczenia, którego rokowania bywają bardzo różne. 5-10% objętych hospitalizacją pacjentów umiera, a więc śmiertelność nawet po wdrożonym leczeniu jest wysoka.

Czym jest program profilaktyki zakażeń meningokokowych, kiedy należy zaszczepić dziecko?

Szczepionkę przeciw zakażeniom meningokokowym można podawać dzieciom, które ukończyły 8 tydzień życia.  Wskaźniki zapadalności na to zakażenie w pierwszym roku życia, ustalane na podstawie prowadzonych w Polsce od lat badań bakteriologicznych, prowadzonych przez KOROUN, wahają się od 12-16/100 000. W starszych grupach wiekowych wskaźniki te stopniowo obniżają się do poziomie 1/100 000.

Należy podkreślić, że szczepienia można i warto wykonać w każdym wieku, z tym że najlepiej jest je przeprowadzać we wczesnym okresie życia niemowląt.

Szczepienia przeciw zakażeniom meningokokowym typu C są realizowane wg schematu 1+1 albo 2+1. Jeśli rozpoczynamy szczepienie pomiędzy drugim a czwartym miesiącem życia dziecka, to wówczas stosujemy schemat 2+1, (dwie dawki w odstępie dwóch miesięcy oraz trzecia w drugim roku życia). Jeżeli szczepienie dziecka rozpoczynamy po ukończeniu  czwartego miesiąca życia, to podajemy jedną dawkę szczepionki a drugą w 13 miesiącu życia. U dzieci, które ukończyły drugi roku życia profilaktyka polega na podaniu jednej dawki szczepienia i ta zasada odnosi się też do wszystkich pozostałych grup wiekowych.

Jaka jest skuteczność szczepionek przeciwko meningokokom typu C?

W przypadku meningokoków typu C mamy bardzo rzetelne i przekonywujące dane, które pokazują jak zastosowanie powszechnych szczepień eliminuje zakażenie.

Ta choroba wzbudza ogromne emocje, ponieważ jest nie tylko zaburzeniem, o ciężkim przebiegu i powikłaniach, ale co najgorsze może prowadzić również do śmierci. W przypadku dotychczas zdrowo rozwijającego się dziecka jest to ogromne nieszczęście i negatywnie wpływa na sytuacje psychologiczną całej rodziny. W wyniku tej choroby dochodzi też do kalectwa, w postaci głuchoty, zaburzeń rozwojowych, czy ubytków skórnych lub obwodowych części ciała takich jak: palców, dłoni czy stóp, a co za tym idzie znacznych kłopotów z narządem ruchu.

Przykładem na zastosowanie tej skuteczności, są decyzje Wielkiej Brytanii, Hiszpanii czy Holandii, które na przełomie XX i XXI wieku borykały się ze zwiększoną liczbą zachorowań i postanowiły wprowadzić te szczepienia do obowiązkowego kalendarza profilaktycznego. Doprowadziło to do przerwania zagrożenia epidemiologicznego, w bardzo krótkim czasie. Doświadczenia szczególnie Wielkiej Brytanii pokazują, jak szybko uporano się z tym zjawiskiem i zmniejszono liczbę zachorowań.

Oprócz skuteczności należy podkreślić również bezpieczeństwo tych szczepień, ponieważ nie zanotowano poważnych zdarzeń zagrażających życiu.

Szczepienia przeciwko meningokokom znajdują się w programach szczepień większości krajów UE. Jaki zakres mają szczepienia przeciwko tym meningokokom w Polsce?

W naszym kraju szczepienie to jest zalecane ale nie obowiązkowe. Rekomenduje się je niemowlętom od ukończenia 8 tygodnia życia. Oznacza to, że każde dziecko może i powinno być zaszczepione, ale zakup szczepionki jest finansowany przez rodziców. Szczepienia refundowane są prowadzone w wielu krajach UE, takich jak: Wielka Brytania, Irlandia, Belgia, Holandia, Niemcy, Włochy i Hiszpania.

Należy zaznaczyć, że niektóre polskie samorządy decydują się na prowadzenie lokalnych programów profilaktycznych finansowanych z własnych funduszy. Takim przykładem jest  gmina miejska Kraków.  Także w wielu innych miejscach Polski coraz częściej przeprowadza się podobne kampanie.