Świat dziecka

Mamy czym się pochwalić!

„Słupska oświata z pewnością potrzebuje promocji. Mamy wyspecjalizowane szkoły zawodowe, fantastyczne licea ogólnokształcące, w których uczniowie uzyskują wysokie wyniki w nauce, zajmują czołowe miejsca w olimpiadach przedmiotowych. Mamy też jednak na pewno wiele do zrobienia”– mówi w rozmowie z nami Robert Biedroń, Prezydent Słupska.

zrzut-ekranu-2016-09-22-o-23-47-41Panie Prezydencie, w działaniach samorządowych bardzo ważna od początku jest dla Pana placówka oświatowa i dzieci – dlaczego?

Inwestowanie w młodzież jest naszą przyszłością. To oni już niedługo będą pracować w naszych firmach, urzędach, będą reprezentować nas w organizacjach międzynarodowych dlatego ważne jest, aby ich kształcenie odbywało się na jak najwyższym poziomie. To właśnie w gimnazjum, liceum czy technikum dzieciaki podejmują pierwszą decyzję, w którym kierunku się rozwijać. W Słupsku na oświatę wydajemy aż 1/3 wszystkich wydatków z budżetu miasta. Chcę, żeby to były dobrze wydane pieniądze – dlatego jest to dla mnie ważne.

Jakie są największe problemy systemowe na jakie Pan natrafia?

W Polsce system oświaty jest w ciągłej rewolucji. Gdy przyzwyczailiśmy się do 8-letnich szkół podstawowych wprowadzono gimnazja. Teraz będą one likwidowane. Ciągłej zmianie ulega także program nauczania. Lekcje koncentrują się głównie na uczeniu pod egzamin, zabijając tym samym kreatywność i chęć do nauki. Kolejny problem to fakt, że otrzymywana subwencja oświatowa z budżetu państwa w żadnym mieście nie starcza na realizację tego zadania. Każdy z samorządów z własnych środków musi dokładać do edukacji, mimo że to państwo powinno zapewnić wystarczające środki na ten cel. Słupsk przeznacza dodatkowo na oświatę i edukację, (w tym przedszkola), których realizacja jest zadaniem własnym, ponad 40 milionów złotych. 85% tych środków przeznaczanych jest na wynagrodzenia w oświacie. W Słupsku mamy fantastyczną kadrę i kreatywnych dyrektorów, którzy pozyskują sponsorów, piszą projekty unijne, wielu nauczycieli działa społecznie, chcąc podnieść jakość kształcenia w szkole. Dzięki temu słupska oświata nie ma się najgorzej, ale potrzeby są na pewno duże.

„Prezydent Słupska ruszył z nową inicjatywą.” Informowały w kwietniu media, na czym polegają prezydenckie lekcje o miejskiej demokracji?

Lekcje miejskiej demokracji zrodziły się z moich obserwacji – nie tylko młodzieży ale ogólnie mieszkańców, że mało angażują się w życie miasta. Wydaje mi się, że wynika to zarówno z braku zaufania ogólnie do władzy, ale też z braku wiedzy, że w ogóle można się angażować i pomagać mi rządzić miastem. Wydaliśmy Miejski Kodeks Dialogu – broszurę z narzędziami zmiany dla mieszkańców oraz broszurę dotycząca budżetu miasta. I z tymi materiałami ruszyliśmy do szkół. Opowiadam młodzieży o tym, czym właściwie jest miejska demokracja, o tym, że mają prawo do tego miasta, że mogą współdecydować o tym co się w nim dzieje, jakie działania podejmujemy – ja i Rada Miejska. Pokazuję narzędzia zaangażowania: konsultacje społeczne, inicjatywę lokalną, budżet partycypacyjny, namawiam młodych do działania w organizacjach pozarządowych. Młodzież jest bardzo otwarta na te lekcje, zadają mnóstwo pytań – głównie o budżet miasta i o kluczowe inwestycje. To dobry znak. Mam nadzieję, że będą edukowali swoich rodziców i zachęcali do działania. Potencjał jest wielki. W nowym roku szkolnym planujemy jeszcze kilka lekcji.

„Jednym z elementów mojego programu wyborczego było przywrócenie w szkołach profilaktyki zdrowotnej…”

 W realnych działaniach, pojawiła się również dentystyczna rewolucja, na czym ona polega?

Jednym z elementów mojego programu wyborczego było przywrócenie w szkołach profilaktyki zdrowotnej związanej z problematyką próchnicy. Rozpoczęliśmy szerokie działania zmierzające do zdiagnozowania problemu próchnicy wśród dzieci i młodzieży. Fundacja Wiewiórki Julii z Warszawy w dwóch etapach (2015 i 2016 roku) przeprowadziła badania pro laktyczne wśród dzieci i młodzieży. W pierwszej kolejności badaniu poddane zostały dzieci ze szkół podstawowych – 5858 uczniów. W wyniku badań zdiagnozowano, że 86% dzieci uczęszczających do szkół podstawowych ma próchnicę. W drugim etapie w badaniu uczestniczyła młodzież szkół gimnazjalnych, u której w 67% zdiagnozowano próchnicę. Przerażające dane, szczególnie że główną przyczyną tego stanu jest brak higieny jamy ustnej. W XXI wieku jest to naprawdę przerażające. Mamy informację, że po zrealizowanych przeglądach stomatologicznych, lawinowo wzrosła liczba dzieci umawianych na wizytę do lekarza stomatologa. Widząc skalę problemu związaną z niską świadomością dzieci i ich rodziców w zakresie profillaktyki próchnicy, podjęliśmy decyzję o rozszerzeniu działań edukacyjnych o dzieci w wieku od 3 do 6 lat. W tym celu w ramach projektu „Zdrowie – Mama i Ja” zatrudniono higienistkę stomatologiczną, która regularnie prowadzi zajęcia w słupskich przedszkolach. Jak widać słupskie dzieciaki potrzebowały nie tylko dentysty, ale również a może przede wszystkim edukacji w zakresie higieny jemy ustnej. Działania na taką skalę można chyba nazwać dentystyczną rewolucją. Chcemy kontynuować te działania w kolejnych latach. Największym wyzwaniem jest uruchomienie gabinetów stomatologicznych w szkołach. Kiedyś one funkcjonowały i ich likwidacja, jak widać, była ogromnym błędem.

Jakie są plany związane ze słupską edukacją i co obecnie jest największym wyzwaniem w tych pracach?

Słupska oświata z pewnością potrzebuje promocji, bo mamy czym się pochwalić! Mamy wyspecjalizowane szkoły zawodowe, mamy fantastyczne licea ogólnokształcące, których uczniowie uzyskują wysokie wyniki w nauce, zajmują czołowe miejsca w olimpiadach przedmiotowych. Mamy też jednak na pewno wiele do zrobienia. Przez wiele lat zaniedbywano infrastrukturę oświatową. Małymi krokami przy wsparciu naszych partnerów udaje nam się to zmieniać. Jak już wspominałem wcześniej, mamy kreatywnych dyrektorów, którzy pozyskują środki z zewnątrz na poprawę jakości kształcenia w swojej szkole. Pracujemy nad standaryzacją stanowisk i wynagradzania w szkołach, tak aby pracownicy posiadający zbliżony zakres obowiązków w takim samym wymiarze pracy otrzymywali podobne wynagrodzenia we wszystkich szkołach. Bo to duże znaczenie także pod kątem budowania sprawiedliwości społecznej i transparentności funkcjonowania wszystkich jednostek miejskich. Pracujemy także nad unowocześnieniem nie tylko sprzętu w szkołach, ale także wprowadzeniem nowego modelu, sposobu prowadzenia zajęć. Chcemy, aby lekcje dla uczniów były atrakcyjne i pobudzały młodzież do wyrażania własnych opinii. Duży nacisk kładziemy także na kompetencje językowe. Na pewno także będziemy rozwijać system praktyk zawodowych za granicą, ale i rozszerzyć współpracę z lokalnymi przedsiębiorcami. Największym jednak wyzwaniem będzie dostosowanie systemu placówek w naszym mieście do reformy oświaty. Będzie to na pewno wielkie wyzwanie logistyczne. Będziemy robić wszystko, aby nie stracić kapitału ludzkiego, który był przez wiele lat budowany w naszym mieście.

Słupska oświata z pewnością potrzebuje promocji, bo mamy czym się pochwalić! Mamy wyspecjalizowane szkoły zawodowe, mamy fantastyczne licea ogólnokształcące, których uczniowie uzyskują wysokie wyniki w nauce, zajmują czołowe miejsca w olimpiadach przedmiotowych. Mamy też jednak na pewno wiele do zrobienia.