Świat dziecka, Zdrowie rodziny

Odpowiedzialność za zdrowie dzieci

Szczepienia ochronne to ogromna zdobycz medycyny, są one najskuteczniejszą bronią w walce z chorobami zakaźnymi. Dzięki nim możemy kontrolować ilość zachorowań, powikłań i zgonów związanych z infekcjami. Nie szczepiąc dzieci narażamy je na ciężkie choroby, biorąc jednocześnie pełną odpowiedzialność za ich konsekwencje.

Panie Doktorze, do szpitala trafia dziecko z silną infekcją, jest diagnozowane i okazuje się, że mamy do czynienia z meningokokami. Jakie zagrożenia niesie za sobą choroba meningokokowa?

zrzut-ekranu-2016-10-04-o-09-39-54Z chorobą meningokokową jest szczególny problem, bowiem w pierwszym okresie występują objawy niecharakterystyczne dla niej jak: gorączka, wymioty, bóle głowy, zaburzenia przewodu pokarmowego, a więc grupą typowych objawów, które towarzyszą przy zwykłych, częstych infekcjach górnych dróg oddechowych. Zdecydowana większość zakażeń górnych dróg oddechowych przebiega łagodnie, bez większych powikłań, nie wymaga specjalnego leczenia, ale może się zdarzyć, że wśród tych przypadków, których lekarz pierwszego kontaktu ma w codziennej praktyce bardzo wiele, pojawi się ciężkie zakażenie bakteryjne, a do tej grupy zagrożeń należą właśnie zakażenia meningokokowe. W pierwszych godzinach choroby  nawet bardzo doświadczony lekarz nie jest w stanie tych schorzeń rozróżnić. Dlatego bardzo ważne jest, aby uczulić opiekunów dzieci, że jeżeli w przebiegu zakażenia górnych dróg oddechowych nie obserwuje się poprawy i pojawiają się nowe objawy, bardziej charakterystyczne dla poważnego zakażenia bakteryjnego (jak napięte tętniące ciemiączko, przeczulica czyli nadwrażliwość na wszystkie bodźce zewnętrzne, nadmierna senność lub pobudzenie, wysypka plamisto-krwotoczna) najlepszym rozwiązaniem jest powtórne badanie lekarskie. Część przypadków menigokokowych, na szczęście niewielka, może przebiegać w postaci piorunującej i już w pierwszych godzinach dawać objawy wstrząsu septycznego (spadek ciśnienia tętniczego krwi, przyspiszona akcja serca i oddechowa) i poważnych zaburzeń krzepnięcia (ostra plamica krwotoczna). Wtedy o rozpoznanie jest łatwiej, ale nawet mimo wcześnie wprowadzonego leczenia rokowania w tych przypadkach bywają niekorzystne.

Podsumowując możemy stwierdzić, że zaka-żenie meningokokami niesie za sobą śmier-telne zagrożenie, a choroba najczęściej przebiega pod postacią zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych lub posocznicy (sepsy).

Choroba niesie za sobą zagrożenia m.in. piorunującej sepsy, która w ciągu kilku godzin od zakażenia może spowodować śmierć. Inwazyjna choroba jest szybka i podstępna dla dzieci, dlaczego czas jest tu tak kluczowy?

Po pierwsze, żeby zachorować na chorobę meningokokową nasz organizm musi być skolonizowany przez meningokoki, które żyją w noso-gardzieli wielu ludzi. Przez kontakt z innymi osobami nabywamy nosicielstwo, ale na szczęście nie wszystkie szczepy wywołują groźne choroby. Dopiero w sytuacji spadku odporności, a zwłaszcza kiedy szczep meningokokowy jest bardzo zjadliwy, dochodzi do przełamania bariery odpornościowej, przedostaje się on ze śluzówek nosogardzieli do krwi i tą drogą rozsiewany jest już po całym ustroju. Wówczas mówimy o sepsie meningokokowej, czyli o zakażeniu krwi i wielu narządów. Jeśli bakterie dostaną się do mózgu mówimy o zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu. Meningokoki bardzo szybko namnażają się w ustroju, wydalają endotoksyny, które wywołują zaburzenia krzepnięcia krwi. Może dojść też do wstrząsu septycznego oraz ogólnoustrojowych zaburzeń. Jeżeli pojawi się już wstrząs septyczny oraz zaburzenia krzepnięcia krwi, to są one największym zagrożeniem dla życia dziecka. Dlatego tak ważne jest szybkie reagowanie i natychmiastowe rozpoczęcie leczenia, które powinno być prowadzone w szpitalu, najlepiej w oparciu o oddział intensywnej terapii.

Czas od początku choroby do wprowadzenia leczenia antybiotykiem dożylnym jest zawsze  kluczowy dla wyników leczenia. Wiadomo, że bez leczenia choroba meningokokowa jest w ponad 95% przypadków śmiertelna.

Niedawno w szpitalu mieliśmy dwa przypadki choroby meningokokowej, na szczęście udało nam się nie dopuścić do rozwoju ciężkiego zakażenia. Ale kwestia ryzyka i walki o zdrowie dzieci, uświadomiła rodzicom pacjentów, że mogli je zabezpieczyć przed hospitalizacją
z powodu tego ciężkiego zakażenia.

Jak powinni reagować rodzice i co powinno zwrócić ich uwagę?

Bardzo ważna jest świadomość rodziców i opiekunów. Jeżeli byliśmy u lekarza z powodu infekcji górnych dróg oddechowych, połączonej z gorączką, wymiotami, bólem gardła i te objawy po standardowym leczeniu nie ustępują, a wręcz się wzmagają, dziecko jest dodatkowo osłabione, ma nadwrażliwość na bodźce zewnętrzne: dotyk, głos, światło, to powinno to wzbudzić nasz niepokój. Ten objaw szczególnie obecny jest u niemowląt. Dzieci starsze, werbalnie sygnalizują swoje dolegliwości: silne bóle głowy, niechęć do picia i jedzenia, ogólne osłabienie oraz duże trudności w poruszaniu się.

Rodzice powinni być czujni i zwracać uwagę na kilka elementów. Dzieci w pierwszym roku życia mają zwykle niezarośnięte ciemiączko przednie, dzięki czemu możemy zaobserwować objawy wzmożonego ciśnienia śródczaszkowego w postaci napiętego, uwypuklonego  i tętniącego ciemiączka. Jest to niepokojący objaw, wskazujący na możliwość zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

Inne objawy jak wymioty, gorączka, czerwone gardło mogą być obecne przy każdej nawet błahej infekcji, ale w momencie kiedy nie ustępują, powinniśmy skłaniać się do poszukiwania przyczyny tego stanu rzeczy.

Kiedy pojawia się wysypka, o charakterze plamistym, która w pewnym momencie przyjmuje postać krwotoczną (wylewy i mikrowylewy do skóry), to jest to sygnał, którego nie należy bagatelizować. Potrzebne jest wtedy szybkie działanie.

Czy to prawda, że dzisiejsze możliwości podróżowania sprawiają, że mamy do czynienia z dużą zmiennością typów tej choroby?

Na świecie znanych jest 12 serotypów meningokoków, a wśród nich 5 uważanych jest za chorobotwórcze.  Mają one oznaczenia  literowe: A, B, C, W-135,Y. Od miejsca gdzie mieszkamy zależy z jakimi serotypami spotykamy się najczęściej.  Np. terenie Afryki, na obszarze poniżej Sahary dominują zachorowania wywołane typem A, czasami W-135, to samo na Bliskim Wschodzie.

W Polsce i Europie za ponad 90% zachorowań odpowiedzialne są grupy B i C. Współczesne możliwości swobodnego podróżowania, ułatwiają jednak przemieszczanie się różnych typów meningokokowych. Dlatego występowanie zakażeń meningokokowych powinno stale być badane i śledzone na całym świecie. Te wiadomości mają duże znaczenie praktyczne, ponieważ dzięki nim można wybrać najlepszy program szczepionkowy na danych obszarze. W Polsce obecnie najważniejsze jest by zabezpieczyć dzieci przed zakażeniami wywołanymi przez meningokoki B i C.

Jak można zmniejszyć ryzyko zachorowania?

Ze względu na niezwykle ciężki przebieg i ryzyko utraty zdrowia, powinniśmy skorzystać z najskuteczniejszych metod profilaktyki, czyli szczepień. Największa zachorowalność jest u dzieci w pierwszym roku życia. Dotyczy to zarówno przypadków wywołanych serotypem B jak i C. Chciałbym podkreślić, że należy o nich myśleć najwcześniej jak to jest możliwe. Odwlekanie zaszczepienia dziecka i oczekiwanie na okres jego pójścia do przedszkola nie jest rozsądne w świetle danych epidemiologicznych (największa liczba zachorowań w pierwszych dwóch latach życia). Szczepienia przeciwko meningokokom są w Polsce zalecane, ale niestety nierefundowane. Pediatra powinien poinformować rodziców o tej skutecznej ochronie i jeśli mamy możliwości, to należy zaszczepić dziecko jak najwcześniej. Szczepionki meningokokowe są dość drogie, zwłaszcza przeciwko serotypowi B, ale można by sobie na nie pozwolić poprzez np. zakupienie nieco tańszego wózka, albo namówienie dziadków i innych osób z rodziny o współudział w zakupie szczepionek, zamiast kupowania innych czasem mało przydatnych prezentów. To jest inwestycja, o której warto pomyśleć.

Czy warto przypominać o profilaktyce zanim maluch pójdzie do żłobka lub przedszkola?

Oczywiście, jeżeli nie zaszczepiliśmy dziecka w pierwszym roku życiu, to zawsze warto to zrobić, na każdym następnym etapie rozwoju dzieci i młodzieży.

Pamiętajmy, że jeśli udało nam się zaszczepić dziecko wcześnie, to w drugim roku życia należy koniecznie podać dawkę przypominającą.

Oczywiście ryzyko zachorowania na chorobę meningokokową wzrasta w sytuacji, kiedy dziecko „wpuszczane” jest między rówieśników, a więc trafia do żłobka, czy przedszkola (większa liczba potencjalnych kontaktów z nosicielami). Ten fakt jest zatem oczywistym wskazaniem do zastosowania szczepionkowej profilaktyki meningokokowej. 

Dr n.med. Ryszard Konior Ordynator Oddziału Neuroinfekcji i Neurologii Dziecięcej, Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II