Świat dziecka

Rodzinne wyprawy

Jakub Porada – dziennikarz, podróżnik i autor książek „Porada da radę” i „Polska da radę”, w których przekonuje, że podróżowanie daje możliwość lepszego zrozumienia Polski i świata; radość z nauki historii, geografii i oraz poznawania ludzi i języków obcych.

Czy podróżowanie w dalekie zakątki wiata z dzieciakami to duże wyzwanie, czy kwestia organizacji?

Im gorsza organizacja, tym większe wyzwanie. Wszystko zależy od logistyki i przygotowania trasy. Dlatego podróż zaczynamy od biletów i noclegów, a kończymy na spisaniu planu, jakie atrakcje należałoby zobaczyć. Baseny w Hajduszoboszlo, czy puszta, czyli węgierska preria, jest ciekawsza dla malucha, niż muzeum Andrew Warhola w słowackich Medzilaborcach. Podobnie fajniejsze będzie ZOO w Ostravie, niż czeska linia Maginota w pobliskim Boguminie. Tak jak programie TV myśli się o widzu, tak w planowaniu podróży myślimy o pociechach. To jest nasz target.

Czy lubi Pan podróżować z dziećmi?

Nie posiadam własnych, ale znam wiele osób, które regularnie podróżują z dzieciakami. To łatwiejsze, niż się wydaje. Oczywiście trzeba brać wtedy poprawkę na komfort podróży, bo ja mogę się przespać na lotnisku, a trudno wymagać tego od malucha. Jednak zapłacenie więcej za hotel czy przejazd, to kwestia drugorzędna przy radości, jaką daje rodzina w komplecie.

Podróże z dziećmi mogą by szalone i spontaniczne?

Obowiązkowo. Mój kolega, realizator z TVN, co jakiś czas wyrywa się w świat z żoną i dzieciakami. Ostatnio wrócił z Indii, wcześniej był na Kubie. Mówi, że więzi, jakie nawiązuje się w trakcie pobytu w obcym miejscu, nie zastąpi wspólne oglądanie telewizji, a już na pewno nie granie na konsoli. Nawet pobyt nad polskim morzem, czy w górach, to okazja do wspólnych pieszych lub rowerowych wypraw, nie wspominając o spływie tratwą nad Biebrzą. Takich rzeczy nie da się wycenić, a zdrowe szaleństwo zaczyna się od postanowienia: jedźmy gdzieś w ten weekend.

Swinoujscie33

„Pora na Europę” to tak jak Pan wspomniał osobisty przewodnik. Przed nami majówka – co by Pan polecił na rodzinną wyprawę?
Jeśli jest to planowanie na ostatnią chwilę, najlepiej wybrać się w trasę, którą proponuję w mojej najnowszej książce ,,Porada na Europę’’. Niech to będzie bliska zagranica, czyli wizy- ta u sąsiadów. Zarówno wschodnia Słowacja, jak i węgierskie kąpieliska, są zaledwie kilka godzin jazdy z Polski, baza noclegowa jest „wypasiona”, ceny dużo niższe niż w Polsce, a pogoda murowana. Może to być także kierunek zachodni, czyli np. Goerlitz, nie zniszczone przez II wojnę światową, z repliką Grobu Chrystusa, albo Wilno z zeppelinami i Ostrą Bramą. Bilety autobusowe do Berlina, Pragi czy Kowna, w promocji zaczynają się od 12 złotych, bez promocji ok. 80 złotych. Warto się zastanowić, czy nie zostawić auta w domu.

12992980_601317303353134_686538222_n13059580_601317306686467_2089519748_n