Zadbaj o wzrok i słuch

W okulistyce liczy się czas

Choroby oczu, w szczególności zaćma i jaskra, są problemami cywilizacyjnymi, z którymi zmaga się wiele osób w Polsce. Wczesna diagnoza i podjęcie odpowiedniego leczenia ma kluczowe znaczenie w zachowaniu dobrego wzroku przez całe życie.

Pani Profesor, z jakimi problemami okulistycznymi spotykają się Państwo najczęściej w swojej praktyce lekarskiej?  

Najczęściej do odwiedzenia okulisty zmusza pogorszenie się ostrości wzroku. W dużej mierze wynika ono z zaćmy. Przy okazji wizyty często diagnozowane są inne choroby, o których pacjenci wcześniej nie wiedzieli. Około 30% z nich ma wtedy wykrywaną jaskrę. Kolejna bardzo duża grupa osób zmaga się z degeneracjami siatkówki i są to osoby głównie z zwyrodnieniem plamki związanym z wiekiem (AMD) czy z retinopatią cukrzycową.

Jakie mamy możliwości leczenia zaćmy? 

 

Jedyną skuteczną metodą leczenia jest operacja usunięcia zaćmy. Wykonuje ją się poprzez małe cięcia w granicach dwóch milimetrów i wczepienie w to miejsce sztucznej soczewki, która pozwala nam na odzyskanie widzenia. Postęp w tej dziedzinie jest bardzo duży. We wcześniejszych latach usuwano soczewkę, bez umieszczania nowej, co powodowało, że pacjent musiał nosić grube, plusowe okulary, nawet +10 czy +12. W późniejszych czasach zaczęto stosować wszczepianie soczewek z plastiku, które korygowały tą ostrość wzroku. Ostatnie osiągniecia to chirurgia małego cięcia z soczewkami akrylowymi lub silikonowymi, które zwija się i wstrzykuje do oka. Warto jednak zauważyć, że w najbliższym czasie zwiększą się
w Polsce kolejki i czas oczekiwania na operacje. Wynika to z faktu, iż na przyszłe lata, na podstawie prognoz i opublikowanych projektów, będzie 38% mniej środków przeznaczonych na operacje zaćmy.

Jak wielu osób dotyka jaskra?

 

W marcu podczas Światowego Tygodnia Jaskry zorganizowaliśmy akcję „Polscy okuliści kontra jaskra”, w której poddaliśmy badaniom przesiewowym pacjentów, którzy nie byli u okulisty w ciągu ostatniego roku i nie mieli zdiagnozowanej jaskry. Przebadaliśmy ponad 1 600 osób i około 30% z nich, ze względu na podejrzenie jaskry, zostało skierowanych do dalszej diagnostyki. Niestety nie dysponujemy dokładnymi danymi co do epidemiologii. Ostatnie dane
z 2004 roku wskazywały, że w Polsce chorych na jaskrę jest ok. 800 tys. osób, z tego tylko połowa jest zdiagnozowana i ma świadomość swojej choroby. Nasze badania przesiewowe wydają się to potwierdzać.

Czy jaskra jest zależna od wieku? 

 

Na jaskrę można zachorować niezależnie od wieku. Jaskra wrodzona ma charakterystyczne zmiany, dlatego dość łatwo jest ją rozpoznać u małych dzieci. Dużo łatwiej jest przeoczyć jaskrę młodzieńczą, a najłatwiej jaskrę tzw. otwartego kąta, występującą po 35 roku życia, gdzie proces utraty wzroku przebiega dla pacjenta bezobjawowo. Pacjent zauważa, że coś się dzieje dopiero, kiedy ma już zniszczonych 80% włókien. Są to nieodwracalne zmiany, dlatego postulujemy jako lekarze, żeby w obowiązkowych badaniach koniecznych do uzyskania pozwolenia o pracę dołączyć przymus odwiedzenia okulisty raz na dwa lata, dla każdej osoby po 40 roku życia. Jeżeli ktoś ma czynniki ryzyka, takie jak jaskra w rodzinie, cukrzyca, niskie ciśnienie tętnicze, zaburzenia krążenia czy migrenowe bóle głowy, to lekarza powinien odwiedzać raz do roku.

Jak wygląda diagnostyka?    

 

Niestety od 2014 roku do lekarza okulisty wymagane jest skierowanie, co znacznie utrudnia dostęp pacjenta do specjalisty i wydłuża czas diagnozy. W przypadku jaskry nie wystarczy jednorazowa wizyta, aby w pełni ją zdiagnozować lub wykluczyć, wymaganych jest około pięciu wizyt na przestrzeni dwóch lat.

Jakie mamy możliwości terapeutyczne?  

 

Pamiętajmy, że jaskry nie da się wyleczyć, natomiast dzięki leczeniu możemy zatrzymać lub znacznie spowolnić jej postęp. Dlatego, tak ważne jest jej wczesne wykrycie i podjęcie odpowiedniego leczenia. Obecnie najczęściej stosujemy szeroką gamę kropli do oczu, a w dalszym kroku możemy również poddać się laseroterapii i operacji. Nowoczesne operacje przeciwjaskrowe są bardzo drogie, a refundacja z NFZ nie pokrywa wydatków. Z tego względu ich dostępność jest ograniczona. W ten sposób walczymy o to, aby maksymalnie obniżyć ciśnienie w gałkach ocznych, gdyż każde jego obniżenie o milimetr wydłuża nam żywotność nerwu wzrokowego, co jest podstawą utrzymania wzroku do końca życia.

Jak współczesny tryb życia wpływa na nasz wzrok?  

 

Problemy ze wzrokiem zaczynają się już w wieku dziecięcym. Obecnie zmagamy się z ogromną epidemią krótkowzroczności wśród naszych dzieci. Wynika ona głównie z faktu, iż współcześnie większość czasu, zamiast na dworze spędzają przed komputerem czy smartfonem. Również my w swojej pracy, czy w czasie wolnym bardzo dużo czasu poświęcamy urządzeniom komputerowym. Wpatrzeni w ekran monitora dużo rzadziej mrugamy, wtedy wydzielanie łez nie pokrywa rogówki, mamy przekrwione oczy. Często także z powodu zanieczyszczenia dochodzi do zapalenia brzegów powiek, zaburzeń gruczołów Meiboma, zmniejszenia wydzielania warstwy tłuszczowej. W związku z tym łzy parują, a objawy suchego oka się nasilają. Jest to niestety błędne koło. Współcześnie częściej cierpimy też na alergie oczne. Warto też zauważyć, że zła dieta powoduje, że jemy za mało kwasów omega i witamin, które pomagają w prawidłowym składzie łez. Rośnie także liczba osób otyłych, często cierpią one na cukrzycę, a jak wiemy uszkadza ona wzrok. Wszystko jest ze sobą powiązane, a stres w jakim żyjemy nie pozostaje obojętny również dla naszego wzroku. Dlatego w trosce o naszych pacjentów, przypominam o ponownej akcji Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, w trakcie tygodnia jaskry w 2018 roku. W dniu 16 marca w wielu ośrodkach, pacjenci będą mieli możliwość skorzystania z bezpłatnych badań. Więcej informacji na stronie www.pto.com.pl

Prof. dr hab. n. med. Iwona Grabska-Liberek – Prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, Kierownik Kliniki Okulistyki CMKP w Warszawie