Zdrowie kobiety

Mięśniaki macicy – dostęp do nowoczesnych metod leczenia

Według badań w Polsce w 2009 roku wykonano z powodu mięśniaków macicy 127 361 histerektomii, 12 578 miomektomii oraz 2 619 wycięć macicy drogą pochwową. Dlaczego przy tak dużym wyborze metod leczenia nadal dominuje histerektomia?

Po pierwsze, jest to zabieg polegający na całkowitym usunięciu macicy, do którego lekarze się niestety przyzwyczaili. Kiedy ja rozpoczynałam swoją pracę zawodową, histerektomia była najczęściej wykonywaną operacją ginekologiczną. Często dotyczyła nawet bardzo młodych kobiet (w wieku trzydziestu kilka lat). Zapewne było to powodem niewiedzy na temat konsekwencji tego procesu w tak młodym wieku. To się zmienia, dysponujemy dziś dużą wiedzą na temat skutków jakie niesie za sobą operacja.

Po drugie, myślę że na tak wysoką liczbę wpływa fakt, że zabieg operacyjny, który się wykonuje z powodu macicy mięśniakowej jest zabiegiem prostszym technicznie. Część lekarzy nadal stoi na stanowisku i przekonuje pacjentki, że pozostawienie macicy może skutkować rozwinięciem zmian w błonie śluzowej, bądź odnowieniem mięśniaków, w związku z powyższym kobiety by mieć tzw. „spokój” godzą się na usunięcie całej macicy, a nie rzadko decydują się też na usunięcie jajników, by zapobiec nowotworom. Później borykają się z problemami spowodowanymi niedoborami hormonalnymi. Oczywiście świadomość pacjentek bardzo wzrosła. Inaczej jest postrzegany komfort życia, np. w kontekście problemu nietrzymania moczu – wstydliwym i dokuczliwym schorzeniu, powodującym znacznego stopnia kalectwo, w sensie socjalnym, społecznym. Zabieg operacyjny nie zawsze musi być aż tak rozległy i mają prawo do takiej wiedzy.

Jakiej grupy kobiet dotyczy problem mięśników macicy, czy wśród pacjentek często zgłaszają się kobiety, które jeszcze nie rodziły?

Mięśniaki są objawem nowotworu łagodnego, czyli skutkiem procesu wytwarzania nieprawidłowych struktur w mięśniu macicy, z zastrzeżeniem, że proces ten nie ma charakteru zagrażającego życiu pacjentki, w sensu stricte takim samym, jak rak jajnika, czy innego typu nowotwory. Oczywiście mogą one dawać pewien zespół objawów, które stwarzają niebezpieczeństwo np.: bardzo obfite krwotoczne miesiączki, powodujące anemizacje, czy wykrwawienie; albo symptomy uciskowe. Skalę problemu nadal trudno jest szczegółowo oszacować, ponieważ wiele kobiet ma mięśniaki nawet o tym nie wiedząc. Powodem tego są zmiany, które często nie dają objawów ze względu na swoją wielkość. Najmłodszą pacjentkę, jaką osobiście prowadziłam w Klinice, to piętnastoletnia dziewczyna, która miała ogromny 6 cm mięśniak macicy. Jest to dowód na to, że nie ma tak naprawdę wytycznych dotyczących wieku kobiet, który byłby wskazujący na możliwość występowania albo niewystępowania mięśniaków. Nie mniej jest to na pewno schorzenie, które dotyczy w większej liczbie kobiet w wieku 35 – 45 lat. Niestety szacunkowo trzeba powiedzieć, że 3/4 kobiet w pewnym wieku jest już narażonych na mięśniaki i powiększa się również grupa młodych pacjentek.

Jakie są zasady kwalifikacji metod terapeutycznych w stosunku do kobiet?

Nie ma zasad, które mówiłyby, że pacjentka, która jeszcze nie rodziła a chce posiadać potomstwo powinna mieć macice pozostawioną, a ta która już urodziła powinna mieć macicę usuniętą. Bardzo dużo zależy od diagnozy i indywidualnego podejścia pacjentki do sytuacji. Jeśli stara się o dziecko i mięśniak jest przyczyną problemów zajścia w ciążę – to w takim wypadku należy umożliwić jej dostęp do nowoczesnych metod leczenia, które pozwolą jej zachować płodność. Trzeba przy tym podkreślić, że nawet u kobiety, która nie planuje dalszej prokreacji, albo jest już w wieku to uniemożliwiającym, jej zdanie jest bardzo ważne i jeśli można to trzeba wykonać leczenie, np. poprzez wyłuszczenie mięśniaków macicy bez konieczności jej usuwania. Jedynym kryterium, na jakie zwróciłabym uwagę jest ryzyko nawracania mięśniaków, więc wszystko zależy od ilości i czasem wielkości guzów. Najważniejszą sprawą dla nas specjalistów jest to, byśmy operowali pacjentkę, u której wykluczamy wszelkie inne możliwości terapeutyczne. 

Pani Profesor, z Pani zawodowego doświadczenia, proszę powiedzieć – co dla pacjentki oznacza utrata macicy?

Bardzo wiele zależy od pacjentki i od tego jak ona siebie postrzega. Współczesne kobiety są bardziej świadome swojego ciała, roli kobiecości i dla nich macica jest integralną częścią organizmu, dlatego dążą do zachowania tego narządu. Natomiast kobieta, dla której nie ma to znaczenia i nie wpływa to na jej związek partnerski, ma do tego inne podejście i częściej decyduje się na usunięcie macicy. Oczywiście najważniejsza jest indywidualizacja terapii i uwzględnianie psychicznych warunków, które mają wpływ na życie kobiety, również na jej związek z partnerem. Ze swojej praktyki zawodowej znam przypadki, kiedy po usunięciu macicy związek się rozpadał, gdyż mężczyzna wychodził z założenia, że jego partnerka straciła pewien atrybut kobiecości. Wszystkie czynniki mają wpływ na postrzeganie kobiecości, z zastrzeżeniem, że każda z nas jest inna i pewne rzeczy i sytuacje przeżywa inaczej.

 Na jakie inne skuteczne metody leczenia mają szanse kobiety w Polsce?

Nie różnimy się w tych metodach leczenia od innych krajów Europy Zachodniej. Są u nas dostępne zarówno metody operacyjne, ale też małoinwazyjne w tym embolizacja, leczenie skupioną wiązką ultradźwięków, ablacja lub kriomioliza oraz oczywiście leczenie farmakologiczne. Tych możliwości jest wiele i kobiety (w zależności od wskazań) mają prawo z nich korzystać.

Czy zasadne jest stwierdzenie, że nowoczesna farmakologia daje klucz do walki z mięśniakami macicy i że może mieć wpływ na zmianę zabiegu na mniej inwazyjny i mniej obciążający macicę?

Na pewno tak, bo praktyka wskazuje, że po stosowaniu tego leczenia, objętość mięśniaków maleje, co następnie przyczynia się do łatwiejszego wykonania zabiegu i zastosowaniu np. wspomnianej metody laparoskopowej. Jeśli mięśniak jest mniejszy to mamy większe możliwości leczenia małoinwazyjnego, a często w ogóle możemy od takiej konieczności odstąpić i pacjentka przez wiele lat cieszy się pozytywnymi skutkami leczenia farmakologicznego. Potem zbliża się do okresu klimakterium i ryzyko, że mięśniak ponownie ulegnie powiększeniu, staje się naprawdę znikome. Sama rekomenduję i wprowadzam tę metodę leczenia w życie. Oczywiście wszystko zależy też od indywidualnych wskazań i rozpoznań pacjentki.