Zdrowie kobiety

Piękna i silna – czyli kobieta i ciężary

Dyscypliny sportowe dla kobiet kojarzą się zazwyczaj z delikatnością i estetyką. Takimi stworzonymi dla płci pięknej „powinny być” m.in.: jazda figurowa, gimnastyka artystyczna, czy pływanie synchroniczne. Na szczęście stereotypom tym przeczą zawodniczki i pasjonatki sportów uznawanych za „typowo męskie”. O tym jakie miejsce w polskim społeczeństwie zajmuje nomenklatura męskich sportów? Czy są granice kobiecej wytrzymałości i siły? W końcu czy kobieta potrafi się poświęcić w 100% dyscyplinie sportowej „zarezerwowanej” dla płci przeciwnej – rozmawiamy z Sylwią Szydłowską, zawodniczką z CrossFit Rzeszów.

Kiedy zaczynałaś przygodę z podnoszeniem ciężarów, dziewczyny w twoim wieku zapisywały się na kursy tańca, albo wystarczały im „uciążliwe” zajęcia z w-fu, skąd pomysł i inspiracja?

Swoją przygodę z podnoszeniem ciężarów zaczęłam już w gimnazjum. To prawda, że dziewczyny, moje koleżanki albo tańczyły wtedy w domu kultury albo zajmowały się pilną nauką. „Za moich czasów” frekwencja na lekcjach wychowania fizycznego była bardzo dobra, więc dziewczynom wystarczała taka dawka sportu. Ja byłam inna. Pomysł na ciężary „podpatrzyłam” od moich dwóch najbliższych kuzynów, którzy uczęszczali na treningi. Pomyślałam, że skoro oni mogą ćwiczyć – to ja też. Oczywiście nie było to takie łatwe: raz, że technika podnoszenia ciężarów jest trudna, po drugie reakcja mojej mamy, która nie była zadowolona z siłowej pasji córki. Kiedy teraz o tym myślę, to się jej nie dziwię – bo ważyłam wtedy 42 kg a i stereotypy zrobiły swoje.

Jakie jest Twoje podejśS0231198cie do klasyfikacji sportów na żeńskie i męskie? Często słyszysz, że to co tak kochasz, nie wypada robić kobiecie?

Dobre pytanie, przyznaję że nieraz mnie frapowało. Stąd też zmierzyłam się z pracą licencjacką pt.: „Wizerunek kobiety w świecie sportów najczęściej uprawianych przez mężczyzn”. Chciałam dowiedzieć się co inni sądzą na ten temat. Ankietę przeprowadziłam w środowisku studentów wychowania fizycznego oraz osób niezwiązanych ze sportem. Pytałam ludzi co sądzą o motywacji, wizerunku, atrakcyjności i determinacji kobiet w „sportach typowo męskich”. Ta analiza tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie ma żadnej klasyfikacji na sporty męski i żeńskie. Co do drugiej części pytania, to jedyne słowa jakie mają dla mnie znaczenie, to te jakie słyszę to od mojej mamy: „Dziecko nie ćwicz tak ciężko, odpocznij czasem”.

Czym dla Ciebie jest podnoszenie ciężarów, jakie wyzwala w Tobie emocje?

Podnoszenie ciężarów to przede wszystkim przełamywanie barier fizycznych jak i psychicznych. Jakie emocje? Na pewno szczęście – nawet wtedy, kiedy nie wszystko idzie po mojej myśli – zadowolenie, satysfakcja, determinacja, czasem też i strach.

Sport to zdrowie. Ale jak taka dyscyplina sportu wpływa na Twoją kobiecość, świadomość własnego ciała? Jak o siebie dbasz na co dzień?

To prawda, że „sport to zdrowie”, ale tylko ten uprawiany z głową. Od ponad roku uczęszczam na treningi CrossFit w Rzeszowie. CrossFit to całkiem inny sport od tych, które dotąd znałam. Są to treningi siłowe i wytrzymałościowe, skupiające w sobie wiele dyscyplin sportowych, począwszy od podnoszenia ciężarów aż po gimnastykę. Przygoda z CrossFit’em zaczęła się przypadkowo: poznałam trenerów: Wojtka i Dominika na pokazowym treningu w Rzeszowie.

Same treningi bardzo dobrze wpływają na moją kobiecość, ponieważ nie zatracam się w stereotypach „kobiety i ciężarów”. Świadomość własnego ciała wzrosła o 100%, teraz wiem jak reaguje na bardzo, naprawdę bardzo ciężkie treningi i wiem jaką czerpię satysfakcję, kiedS0200627y kończę trening i wpisuję na tablicę: „Rx’d”. Oczywiście staram się uważać, kontrolować to co jem. Niestety nadal mam słabość do słodyczy wszelakiej postaci i często ulegam tej pokusie. Tenuję od 4 do 5 dni w tygodniu, niekoniecznie dzień po dniu. Staram się nie przetrenowywać i przede wszystkim bardzo starannie wykonuję ćwiczenia, zgodnie z ich techniką – to mój priorytet.

Jaki przekaz skierowałabyś do tych kobiet, które dają się podporządkować stereotypom i nie realizują swoich wszystkich sportowych marzeń?

Mam nadzieję, że jest to niewielka grupa kobiet. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że życie jest za krótkie żeby przejmować się tym co powiedzą ludzie! Może to mało chwytliwe, ale naprawdę trzeba brać z życia jak najwięcej i dawać z siebie też maksymalnie dużo. Wszystko po to, żeby niczego nie żałować i dobrze wykorzystać każdy dany czas.