Zdrowie rodziny, Zdrowy oddech

Potrzebujemy czystego powietrza

Liczba zgonów z powodu ekspozycji na zanieczyszczenia powietrza jest ok. 10 razy wyższa niż liczba zgonów w wyniku wypadków drogowych. Redukcja zanieczyszczeń powietrza w bezpośredni sposób poprawia sytuację zdrowotną, gdyż to czym oddychamy ma wpływ na choroby, które nas dotykają.

Powietrze w polskich miastach jest jednym z najbardziej zanieczyszonych w Europie. Jaki to ma wpływ na nasze życie? 

zrzut-ekranu-2016-11-16-o-10-52-24Bardzo znaczący. Zanieczyszczenia powietrza takie jak m.in: tlenki azotu, tlenki siarki, benzo(a)piren czy pył zawieszony, wnikając do układu oddechowego, wywołują reakcje obronną organizmu w postaci przewlekłego zapalenia. Układ oddechowy człowieka działa jak filtr – wychwytuje on cząstki zanieczyszczeń powietrza, usiłując „nie wpuścić” ich do wnętrza organizmu. Duże cząsteczki, zalegając w układzie oddechowym, wywołują przewlekły nieżyt nosa, zapalenie krtani, a następnie zapalenie oskrzeli. Bardzo małe cząsteczki (np. pył PM 1-2,5μm) mogą dostawać się do pęcherzyków płucnych, a stamtąd już bezpośrednio do krwiobiegu. To one są najbardziej niebezpieczne, ponieważ nasilają zjawisko miażdżycy naczyń, przez co przyczyniają się do wzrostu zachorowań na choroby układu sercowo – naczyniowego. Razem z krwią trafiają do Ośrodkowego Układu Nerwowego, co w perspektywie długo trwającego procesu nasila procesy neurodegeneracyjne. Biorąc pod uwagę powyższe procesy oraz statystyki dotyczące stężeń zanieczyszczeń, nie powinno nas dziwić, że prawie 500 tys. osób umiera przedwcześnie w Europie z powodu oddychania zanieczyszczonym powietrzem. W Polsce ta liczba to 44 764 osób, co stanowi około 10% wszystkich przyczyn zgonów w naszym kraju. Liczba zgonów z powodu ekspozycji na zanieczyszczenia powietrza jest ok. 10 razy wyższa niż liczba zgonów w wyniku wypadków drogowych.

Czy Polacy mają świadomość tego jak ważna jest jakość powietrza dla ich zdrowia? 

Badania naukowe i dane epidemiologiczne wskazują, że przebywanie w środowisku o zwiększonym poziomie zanieczyszczeń powietrza może istotnie wpływać na rozwój i dynamikę chorób układu oddechowego i sercowo-naczyniowego. Niestety jako społeczeństwo nie postrzegamy zanieczyszczeń, jako problemu realnie przekładającego się na nasze życie i zdrowie. W ostatnim dziesięcioleciu nastąpił dwukrotny wzrost częstości występowania chorób atopowych (alergicznego nieżytu nosa, astmy), mimo że stężenia alergenów pozostały w tym czasie na podobnym poziomie. To niemożliwe, żeby doszło do zmian w strukturze genów odpowiedzialnych za rozwój alergii – zmieniło się środowisko, w którym żyjemy. Alergeny powietrznopochodne, wnikając do układu oddechowego, posiadają na swojej powierzchni cząstki zanieczyszczeń powietrza, które nasilają odpowiedź zapalną organizmu na alergeny. Duet  „alergen i zanieczyszczenia powietrza” intensywniej stymuluje układ odpornościowy człowieka do reakcji obronnej na czynnik potencjalnie nieszkodliwy. To przewlekłe zapalenie stoi u podstawy takich objawów jak katar, kichanie, kaszel czy duszność. Z dekady na dekadę stężenia zanieczyszczeń powietrza pozostają nadal na bardzo wysokim poziomie, a alergolodzy notują zwiększoną zapadalność na choroby alergiczne. Wdychanie zanieczyszczeń może prowadzić do rozwoju przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Choroby skracającej życie pacjenta o 10-15 lat. Zanieczyszczenia wpływają także na stan układu krążenia. Wiążą się ze wzrostem liczby hospitalizacji i zgonów z przyczyn chorób układu krążenia, zwłaszcza u osób z już istniejącą niewydolnością serca i arytmiami serca.

Kto najbardziej powinien się obawiać zanieczyszczeń powietrza?

Najbardziej zagrożone są dzieci i osoby w starszym wieku. To pod wpływem ekspozycji na zanieczyszczenia powietrza dzieci dwa razy częściej się przeziębiają, a jeśli chorują, to niedyspozycja utrzymuje się dłużej niż u dzieci z rejonów z czystszym powietrzem. Warto wspomnieć, że płuca dzieci rozwijają się do 7-8 roku życia. Później już tylko rosną razem z dzieckiem. Jeśli w tym okresie czynniki szkodliwe będą drażnić układ oddechowy, to zamiast 300 milionów pęcherzyków płucnych powstanie zdecydowanie mniej, skazując dziecko na jakąś formę niepełnosprawności oddechowej. Z kolei osoby starsze, z zaburzeniami przepływu powietrza przez układ oddechowy i upośledzonym zgodnie z wiekiem systemem oczyszczania płuc, stanowią grupę szczególnie wrażliwą na działanie zanieczyszczeń. Co „wpadło do płuc” – zalega i daje bodziec do rozwoju zapalenia oskrzeli. Stąd też wiek chorych stanowi czynnik ryzyka rozwoju Przewlekłej Obturacyjnej Choroby Płuc – im dłużej oddychamy zanieczyszczeniami tym większe ryzyko rozwoju POChP.

 Dr n. med. Piotr Dąbrowiecki  – Przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, Wojskowy Instytut Medyczny.