Życie seniora

DJ Wika. Jest moc!

Nazywa się Wirginia Szmyt, ale dzięki imprezom na których gra, znana jest jako DJ Wika. Ostatnio ukazała się zaskakująca biografia najstarszej didżejki w Polsce. Dzięki „DJ Wika. Jest moc!” po raz kolejny udaje się jej łączyć pokolenia i zarażać pozytywną energią.

Zrzut ekranu 2016-03-14 o 17.36.47Nie ma czasu na starość.

Nie rozmyślam nad tym, że się zmieniam z biegiem lat. Żyję czasem, w którym jestem, a że całe moje życie byłam aktywna, pracowałam, godziłam obowiązki zawodowe z domowymi, uczyłam się, doskonaliłam, by sprostać wymaganiom, mam już zaprawę na aktywność i odporność. Odporność, która mobilizuje, a nie zniechęca jeżeli się coś nie uda.

Zakładam, że jak się chce i pracuje nad tym, to w końcu musi się udać. Przychodzi moment, iż inni uświadamiają mi, że mija już 77 lat a ja stale w biegu, ale skoro jeszcze nie szukam okularów, które mam na nosie, to dobry znak.
Akceptuję swój wiek. Swoje doświadczenia ujmuję klamrą mądrości, dojrzałości, spokoju, opanowania. Rezygnację z szaleństw, mam dystans do różnych emocji. Wszystko w moim życiu mam pod delikatną kontrolą.

W końcu starość to nie choroba, a jedna z pór naszego życia. Tacy jacy jesteśmy, taka i ona jest. Kocham życie, ludzi, przyrodę. Moja dojrzałość jest pełna empatii, radości z drobiazgów. Rano rozbawia mnie gromada kawek na balkonie, które karmię, ale też i sroki czy gołębie. Inni uważają to za coś złego, nazywając je szkodnikami, tymczasem mam wrażenie, że więcej szkodników jest wśród samych ludzi. Starość można postrzegać różnie.

Niektórzy są słabsi, mniej aktywni, rozczarowani życiem, często samotni, nieszczęśliwi. Czekają aż ktoś ich wyręczy, pomoże. Oczywiście wielu jest chorych i słabych z racji schorzeń i potrzebują pomocy, ale wielu z nas nie stawia na aktywność, samodzielność, dbanie o zdrowie i kondycję.

Muzyka to duża część jej życia.

Muzyka wypełnia większość mojego czasu. Gram od wielu lat, ale od jakiegoś czasu jestem przez to też rozpoznawana. Dzięki niej poznaję również ogrom piękna zamkniętego w różnorodności rytmów. Muzyka taneczna, jaką gram, to wachlarz ogromnych możliwości tanecznych. Do tego uwielbiam przebywać z tańczącymi ludźmi, którzy są szczęśliwi, to się udziela i działa pozytywnie na nasze życie. Mam wielkie szczęście czerpania hormonu szczęścia z muzyki i często dzielę się nim z osobami starszymi. Warto odbudowywać szacunek do starości, do przemijania, bo ten stan ducha i wieku jest u nas pomijany i wstydliwy. Nikt nie chce być stary, ale każdy chce długo i dobrze żyć.

Zrzut ekranu 2016-03-16 o 19.58.41Po przeczytaniu książki „DJ Wika. Jest moc!” nasuwa się jedno: „Będę taka jak Ona!” Odpowiedź jest prosta: dbaj o siebie już za młodu. Będziesz taki, jaki jesteś za młodu. Bądź aktywny, ciekawy życia, nie przestawaj się uczyć, miej pasję, nie zaniedbuj ćwiczeń fizycznych, zdrowo się odżywiaj, dbaj o odporność. Staraj się zawsze być samodzielny, zaradny, odpowiedzialny. Kochaj to co robisz, miej przyjaciół, ale polegaj też na sobie. Kochaj życie, ludzi, przyrodę. Staraj się pomagać innym, bo to daje wsparcie i buduje wiarę w siebie.

Inspiruje i łamie stereotypy.

Bardzo się cieszę, że mogę zaproponować nie starość, ale ciąg dalszy życia, bez zastanawiania się nad metryką. Bo niby dlaczego ona ma nami rządzić? Przede wszystkim stawiam na akceptację siebie, swojego wieku. Nie można być wiecznie młodym, ale atrakcyjnym i zadbanym już tak – oczywiście na miarę możliwości swojego wieku.

Starość to nie narzekanie a mądrość, jak teraz zaradzić aby było ciekawie. Przede wszystkim ruch. Odpada lenistwo i zaleganie na kanapie. Aktywność pomaga nam jak najdłużej zachować sprawność i samodzielność. Po drugie, należy otaczać się pogodnymi ludźmi; nie narzekać i nie rozmawiać stale o chorobach. Nie bać się robić co się lubi: tańczyć, dokarmiać bezdomne koty, odwiedzać samotne starsze osoby, brać udział w klubach z Uniwersytetu Trzeciego Wieku, wycieczkach, pielgrzymkach. Nie powinno się zamykać w czterech ścianach albo tylko w jednym środowisku narzekających i niezadowolonych. Uśmiech i optymizm pomagają żyć.

Bardzo ważne jest również dbanie o swoje zdrowie fizyczne, profilaktykę, ale i higienę psychiczną. Starajmy się polegać jak najdłużej na sobie. Żyjmy własnym życiem, nie wymagajmy dużo od dzieci, jeżeli jeszcze możemy sami sobie wszystko zrobić. Starość może być ciekawa, aktywna i taka normalna. Nie muszę być gosposią u dzieci albo wieczną nianią wnuków, prawnuków bądź damą wyprowadzającą psy. Mam swoje życie a dzieci są radością i uzupełnieniem szczęścia, wsparciem.

Dba o siebie.

Nic nadzwyczajnego – przestrzegam pewnych zasad. Kontroluję swoją wagę, nie mogę przekroczyć 55 kg, bo nie należę do wysokich. Zimą to trochę trudniejsze, bo kocham słodycze Dbam o 8 godzin snu. Mam dwa ukochane koty, którymi się opiekuję, ale dokarmiam również te bezdomne.

Staram się też o ciszę, relaks w domu przy codziennych normalnych pracach. Robię to co lubię. Włączam czasem cicho muzykę, zapalam świeczki, kadzidełko, czytam książkę albo spotykam się z wnuczką.

Przepis na długowieczność – kochaj życie, żyj aktywnie; staraj się myśleć pozytywnie i bądź wdzięczny za ludzi obok i każdy nowy dzień.

3

Napisz Komentarz