Życie z cukrzycą

Samokontrola – przyjaciel czy wróg?

Kiedy pacjent usłyszy diagnozę – cukrzyca, oprócz informacji na temat istoty choroby dowiaduje się również, że jego dotychczasowe życie i przyzwyczajenia muszą ulec sporym zmianom. Na jego barki spada szereg obowiązków i czynności, na które do tej pory nie zwracał szczególnej uwagi. Zapewne po raz pierwszy spotyka się z określeniem, które od tego momentu będzie mu towarzyszyło w codziennym życiu. To samokontrola. O jej istotę zapytaliśmy Pana Mariusza Masierka twórcę serwisu nowoczesnej samokontroli – www.naszacukrzyca.pl

Na leczenie cukrzycy, niezależnie od jej typu, oprócz farmakoterapii prowadzonej przez lekarza ogromny wpływ ma postawa pacjenta. Mianem samokontroli określamy aktywny udział w terapii samego chorego. Samokontrola, inaczej zwana też samoopieką, polega na podejmowaniu wielu decyzji i działań samodzielnie przez chorego lub przez jego najbliższe otoczenie, np. rodzinę a także regularne ich monitorowanie i zapisywanie.

Samokontrola obok diety, zdrowego trybu życia i aktywności fizycznej stanowi uzupełnienie terapii medycznej. Można nawet powiedzieć, iż bez niej terapia jest niemożliwa. Czym byłaby wiedza medyczna lekarzy prowadzących, gdyby nie mogli jej zastosować w oparciu o informacje o chorobie,  które dostarcza im sam pacjent?

Odpowiedź na to pytanie jest w zasadzie prosta. Podobnie jak na to, czy w ogóle prowadzić samokontrolę.  Jednak istotą sprawy jest poziom wspomnianej samokontroli.

Leczenie cukrzycy jest procesem składającym się z kilku, współzależnych elementów. Celem leczenia jest dążenie do osiągnięcia wyrównania metabolicznego zbliżonego do fizjologicznego, mierzonego dwoma parametrami: stężeniem glukozy we krwi oraz wartością hemoglobiny glikowanej HbA1c – wskaźnika odzwierciedlającego średnie wartości poziomów cukru we krwi z ostatnich 3 miesięcy przed oznaczeniem.

Stara zasada logiki mówi, że im więcej mamy informacji tym łatwiejsze i pełniejsze wnioski możemy wyciągnąć. Przekładając to na życie diabetyka im więcej będziemy wiedzieli o naszej chorobie i tym co na co dzień ze sobą niesie, tym lepiej będziemy się leczyć a decyzje lekarza prowadzącego będą trafniejsze. Polskie Towarzystwo Diabetologiczne w zaleceniach klinicznych dotyczących postępowania w leczeniu cukrzycy zwraca szczególną uwagę na rolę samokontroli glikemii uznając ją za integralną część leczenia cukrzycy. (Diabetologia Kliniczna, 2014, tom 3, Sup. A)

Samokontrola, niezależnie od tego, czy ukierunkowana jest na monitorowanie glikemii, czy przebieg diety i intensywność aktywności fizycznej, jest zasadniczym elementem poprawy jakości życia chorego na cukrzycę. Obejmuje nie tylko zdolność do oceny sytuacji i podejmowania właściwych czynności, ale także ich akceptowanie i uwierzenie we własną skuteczność. Każdy chory powinien nauczyć się, jak samodzielnie obserwować objawy cukrzycy oraz jak rozpoznawać zmiany w jej codziennym przebiegu.

Niby wszystko wydaje się oczywiste, jednak właśnie ta samokontrola, a właściwie odpowiednie prowadzenie dzienniczka samokontroli stanowi największy problem u większości diabetyków.  Należy zdać sobie sprawę, iż dla osiągnięcia stawianych celów terapeutycznych nie wystarczy tylko podanie leków i wynik zczytany z glukometru raz na miesiąc w domu czy, najczęściej co dwa miesiące, podczas wizyty lekarskiej. Codzienne zapisywanie tego co dzieje się w „naszej cukrzycy” jest idealnym bankiem informacji dla lekarza prowadzącego a przede wszystkim dla samych pacjentów!

Przecież to w większości pacjenci podejmują decyzje dotyczące codzienności z cukrzycą. Biorąc pod uwagę wspominaną zasadę logiczną, będzie im łatwiej jeśli zapiski będą skrupulatne. Oczywiście wymaga to zaangażowania, ale czy aż tak wielkiego? Czy zaangażowane środki wymagają aż tak wielkich poświęceń w stosunku do tego jakie korzyści możemy osiągnąć? W końcu robimy to dla nas samych! Nie dla lekarza tylko dla siebie!