Życie z cukrzycą

Aktywne życie z cukrzycą – Ilona Kwarta

Ilona Kwarta jako jedyna polska diabetyczka zdobyła Kilimandżaro (w 2005 r.), Mont Blanc (2006 r.), Aconcaguę i Elbrus (2008 r.). Mama Dobrochny i Bogusza. Opowiada o swoich zmaganiach z chorobą, o codzienności, a co najważniejsze o spełnianiu swoich marzeń.

Dziś, gdy wspominam ten moment (10.06.1999r.), pamiętam swój wewnętrzny bunt. Nie chciałam uwierzyć i pogodzić się z tym, że będąc zawsze zdrową, aktywną absolwentką Akademii Wychowania Fizycznego zapadłam na nieuleczalną chorobę – cukrzycę. Ciężko było mi zrozumieć, że od tej pory moje zdrowie i życie będzie uzależnione od hormonu zwanego insuliną, który będę musiała podawać sobie sama do końca życia IMG_2861' McKiney. Po pewnym czasie nastąpiła akceptacja i czas na refleksję – co robić dalej ze swoim życiem.

Są momenty w życiu, w których z pozoru czyjeś błahe słowa mogą przesądzić o dalszym życiu. Tak też wpłynęły na mnie rozmowa z lekarzem, który rozpoznał moją chorobę i powiedział, że ma znajomego, który też walczy z cukrzycą, a mimo to wspina się w górach.

Myśląc o tych pocieszających słowach, dotarło do mnie, że ludzie snują różne plany i marzenia, ale zawsze odkładają je na później. Mówią: „kiedyś to zrobimy, za rok, za dwa lata”. A czas mija. Ja nie mogę tak żyć, bo, mimo że cukrzycy nie widać, to pustoszy ona organizm od wewnątrz. Dlatego właśnie od zaraz postanowiłam rozpocząć realizację swoich marzeń. Zaczęliśmy z mężem częściej wyjeżdżać na spływy kajakowe, kilkudniowe rowerowe wyjazdy, rozpoczęłam naukę jazdy konnej, a przy każdej nadarzającej się okazji wyjeżdżaliśmy w góry.

Z tych wszystkich aktywności to pasja górskiego wspinania była najsilniejsza i jej zaczęłam poświęcać najwięcej uwagi. Zapragnęłam wspinać się wyżej i tam, gdzie do tej pory docierałam tylko w marzeniach. Na początek zapisałam się na kurs wspinaczkowy w Jurze Krakowsko – Częstochowskiej, który ukończyłam bez problemu. Pierwsze górskie doświadczenia łapałam we włoskich Dolomitach, gdzie z grupą znajomych docierałam na szczyty via-ferratami. Po tym wspinaczkowym wypadzie mój apetyt na oglądanie świata z góry wzrósł znacznie.

Inspiracją do pierwszej wyprawy wysokogórskiej stał się artykułu w dodatku turystycznym jednej z gazet, w którym znalazłam opis zdobywania Kilimandżaro o wschodzie słońca. Przeczytałam go jednym tchem, a potem długo nie potrafiłam o nim zapomnieć.

IMG_2687' McKineySprawa jednak nie była taka prosta, gdyż wyprawa taka jest bardzo kosztowna. Z tego powodu zmuszeni byliśmy odłożyć to piękne marzenie o „Kili” na jakąś bliżej nieokreśloną przyszłość. Mężowi jednak sprawa ta nie dawała spokoju. Pewnego dnia wpadł na pomysł, by zwrócić się z prośbą o wsparcie finansowe i sprzętowe do firm farmaceutycznych. To był strzał w dziesiątkę. Przygotowania ruszyły pełną parą, a 10.09.2005r. byliśmy już zdobywcami najwyższego szczytu czarnego kontynentu (5895m n.p.m.) położonego w Tanzanii. Potem były kolejne góry: Mont Blanc 4810m n.p.m. we Francji, Aconcagua 6962m n.p.m. w Argentynie i Elbrus w Rosji 5642m n.p.m.Odbyliśmy wspaniałą pełną wrażeń wyprawę na McKinley, gdzie dotarliśmy do highcampu na wysokość 5200m n.p.m. i tam zostaliśmy “uwięzieni” przez załamanie pogody na 8 dni. Rok później wulkany w Ekwadorze też nie były dla nas łaskawe ze względu na pogodę.Każda z tych wypraw to osobna wielka historia, która jest niezwykłym bogactwem naszego życia.

Realizacja moich pasji jednak nie byłaby możliwa, gdyby nie mój mąż – Przemek. Od pierwszego dnia choroby mam w nim wsparcie. Przemek jest ze mną nie tylko w radosnych i przyjemnych chwilach, ale także w chwilach trudnych i wymagających cierpliwości z jego strony. Dodatkowo czuję się coraz bardziej bezpieczna przy naszych dorastających dzieciach (Dobrochnie 17 lat i Boguszu 13 lat), które już rozumieją „mój problem” – specyfikę tej słodkiej przypadłości. Potrafią już mi pomóc, kiedy tracę siły przy spadku cukru i kiedy nie jestem w stanie zrobić czegoś sama. Po 15 latach zmagania się z cukrzycą wiem, iż ten aspekt życia jest bardzo istotny w leczeniu cukrzycy i realizacji marzeń.