Życie z cukrzycą

Cukrzyca wymaga atencji nas wszystkich

Panie Profesorze, jak wyglądają dziś największe potrzeby pacjentów?

W Polsce jest 3 mln chorych na cukrzycę; to około 8-9% dorosłej populacji. Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie – mówimy o olbrzymiej grupie pacjentów.

Inaczej należy postrzegać potrzeby pacjentów z cukrzycą typu 1, osób borykających się z reguły z chorobą od dzieciństwa, czy też od okresu młodości, odrębnie zaś oczekiwania chorych z cukrzycą typu 2, którzy zapadają na to schorzenie w drugiej połowie życia, często jako osoby już w wieku podeszłym.

Ci pierwsi potrzebują coraz doskonalszych insulin, które będą w stanie z możliwie największą precyzją naśladować wydzielanie tego hormonu zachodzące u zdrowego człowieka. Oczekują nowoczesnego sprzętu do podawania insuliny, pomp insulinowych przejmujących od nich podejmowania decyzji, co do stosowanej dawki. Marzą także o dostępności do systemów monitorowania glikemii, które zwiększą skuteczność i bezpieczeństwo insulinoterapii, a przede wszystkim zmniejszą ciągły niepokój o poziom glukozy w organizmie, poprawią jakość życia.

Pacjenci z cukrzycą typu 2 są często leczeni preparatami doustnymi, tabletkami, rzadziej iniekcjami medykamentów innych niż insulina, stosowanymi z reguły przed jej wprowadzeniem. Chcieliby, aby te leki wydłużały ich życie, żeby zmniejszały ryzyko zawału mięśnia sercowego, pozwoliły im się odchudzić, nie zwiększając jednocześnie ryzyka niedocukrzeń. Marzenie? Potencjalnie już spełnialne, choć w Polsce raczej u tych z zasobnym portfelem. Oni też potrzebują optymalnych insulin, bo prawie połowa z nich leczona jest tym lekiem – wszak cukrzyca typu 2 to choroba postępująca.

Jakiego więc pilnego wsparcia wymaga diabetologia?

Skala epidemiologiczna jest olbrzymim wyzwaniem dla systemu opieki zdrowotnej oraz budżetu państwa. Pacjenci z cukrzycą mają często zmniejszoną produktywność́, bywają dotknięci inwalidztwem i pozostają̨ na utrzymaniu państwa, przedwcześnie umierają̨.  Chorzy z cukrzycą wymagają̨ kompleksowej, wielodyscyplinarnej opieki medycznej – do tego potrzeba optymalizacji systemu i zwiększenia zakresu finansowania procedur dedykowanych cukrzycy.

W tym zakresie diabetologia stanowiąc integralną część systemu opieki zdrowotnej w Polsce dotknięta jest typowymi dla niego problemami. Przede wszystkim jest to nadal zbyt małe finansowanie zarówno na poziomie ambulatoryjnym, jak i szpitalnym. W tym drugim przypadku wskazać należy słabą wycenę procedur na oddziałach diabetologicznych. Nadal nie wiemy też, jak w powstającym systemie opieki koordynowanej odnajdą się specjalistyczne poradnie diabetologiczne; środowisko medyczne wysuwa obawy, czy faktycznie będą do nich przekierowane środki finansowe od lekarzy rodzinnych. W samym procesie leczenia wciąż mamy do czynienia z ograniczoną dostępnością do niektórych leków w cukrzycy typu 2. Istnieją też niedostatki infrastruktury – pożądane byłoby powstanie sieci gabinetów leczenia stopy cukrzycowej, których ilość w polskich warunkach jest niedostateczna, choć w tym zakresie dzięki wsparciu Ministerstwa Zdrowia zarysowała się pewna poprawa.

Jakie znaczenie w procesie leczenia ma świadomość i współpraca pacjenta?

Cukrzyca jest jednostką chorobową, w której wiedza pacjenta oraz jego współpraca z lekarzem ma kluczowe znaczenie. By to zobrazować, warto przytoczyć stwierdzenie, sformułowane w latach ’30 XX w. przez dr Elliotta Joslina – „Pacjent z cukrzycą, który wie więcej o chorobie, żyje dłużej”. Nic nie straciło na aktualności! Dodałbym jeszcze, że do tej wiedzy należy się stosować, czyli przyjmować leki, przestrzegać zasad prawidłowo zbilansowanej diety, dążyć do redukcji masy ciała, dbać o rozsądny wysiłek fizyczny, który będzie zintegrowany z całym procesem leczenia.

Przyjrzyjmy się cukrzycy typu 1 – leczenie insuliną nie polega na podawaniu sztywnych, z góry ustalonych dawek leku. Pacjent za każdym razem sam podejmuje decyzję o liczbie jednostek insuliny, modyfikuje je – tak by możliwie unikać wzrostów poziomu cukru i niedocukrzeń. Wymagane jest też dostosowanie do zaleceń dietetycznych. Bardzo ważna jest również kwestia regularnych wizyt ambulatoryjnych, nie tylko u jednego, ale u wielu specjalistów. Pamiętajmy, że cukrzyca ma szereg swoją specyfikę, jeśli chodzi o wagę świadomości pacjenta i jego relacje ze specjalistą, poprawiają bowiem one szanse na długie i zdrowe życie.

Ostatnio miałem okazję zapoznać się z brytyjskimi danymi, które wskazują, że średnia dzienna ilość pasków wykorzystywanych przez pacjentów z cukrzycą typu 1 przekracza nieznacznie dwa (!), 30% tych pacjentów w ogóle nie prowadzi samokontroli, a 60% wsiada za kierownicę nie mierząc poziomu glikemii. Obawiam się, że nie ma żadnych podstaw do tego by uważać, że te dane nie odnoszą się również do polskich pacjentów. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że wszystko zależy od indywidualnej osoby, jej charakteru, motywacji, ale i dostępu do poradni i edukacji diabetologicznej. Stąd ten poziom współpracy może być bardzo różny. Są pacjenci, na tyle wyedukowani, że dysponują czasem wiedzą zbliżoną do tej specjalistycznej, ale nie zapominamy o tych, których wiedza jest niewielka i przez to też nie chcą współpracować. Te postawy znajdują swoje odzwierciedlenie w statystykach, określających, ile ci ludzie żyją, jakie i kiedy rozwijają się u nich powikłania.

Jeśli chodzi o świadomość na poziomie społecznym na temat cukrzycy i zagrożeń, jakie za sobą niesie, to bez wątpienia jest jeszcze dużo do zrobienia. Nie ma kraju, o którym można powiedzieć, że ten problem został całkowicie rozwiązany.

Czy polscy pacjenci z cukrzycą są w taki sam sposób zaopiekowani, jak pacjenci z innych krajów europejskich?

To pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli chodzi o cukrzycę typu 1, to wiele krajów, nawet bogatszych od nas z uznaniem ocenia dostępność do nowoczesnych terapii przez naszych pacjentów. Mamy refundację prawie wszystkich insulin, oczywiście zauważamy tzw. „współpłacenie”, które dla pacjentów może być uciążliwe, ale w większości przypadków nie stanowi bariery w doborze terapii. Mamy w Polsce dobre programy pompowe dla dzieci i młodzieży do 26 r.ż., jest też częściowa refundacja sprzętu, czyli tzw. zużywalnych części do tych pomp. Dochodzą sygnały, że za chwilę dojdzie do tego refundacja systemów do ciągłego monitorowania glikemii. Tego rodzaju sprzęt, w moim odczuciu, w obliczu postępu technologicznego, powinien być w perspektywie kilku lat dostępny dla każdego pacjenta z cukrzycą typu 1, bo poprawia on skuteczność i bezpieczeństwo terapii oraz jakość życia.

Natomiast w przypadku cukrzycy typu 2 – musimy to głośno powiedzieć – żadna nowoczesna terapia nie jest refundowana. Leki powszechnie dostępne w całej Europie, których cząsteczki obecna są na rynku w niektórych przypadkach od prawie dekady, w naszym kraju są nadal nierefundowane. To wielka strata dla pacjentów, bo wiemy, że szereg z nich zwyczajnie przedłuża życie chorego. Pamiętajmy, że pacjenci z cukrzycą umierają za wcześnie, żyją średnio kilka, kilkanaście lat krócej niż pacjenci bez cukrzycy. Badania nie pozostawiają wątpliwości co do faktów naukowych na temat skuteczności nowoczesnych terapii, dlatego bardzo chcielibyśmy móc proponować je naszym pacjentom.

Ekonomika leczenia cukrzycy, czy w naszym kraju jest właściwie pojmowana?

Chyba nie, i chyba nigdy nie była. Upłyną całe lata zanim na rynku pojawią się tanie preparaty generyczne flozyn, czy też ikretyn podawanych w iniekcjach. Pozbawiając dostępności do nich naszych pacjentów z cukrzycą typu 2 tracimy szansę na wydłużenie u wielu z okresu produktywności, zmniejszenie chorobowości z powodu powikłań sercowo-naczyniowych, wydłużenie życia. Chciałbym podkreślić, że badania naukowe odnoszące się do tych nowoczesnych terapii nie pozostawiają wątpliwości – są one skuteczne w zakresie tzw. kluczowych punktów końcowych – długości życia i incydentów sercowo-naczyniowych, na przykład zawału serca. To trudny dylemat – ile warte jest życie ludzkie, czy stać nas na dalsze oczekiwanie.

14 listopada obchodzimy Światowy Dzień Walki z Cukrzycą, hasło tegorocznych obchodów to KOBIETA I MĘŻCZYZNA – CZY CUKRZYCA MA PŁEĆ, na jaką problematykę ma kłaść nacisk to hasło?

Będziemy mówić o problemach związanych z cukrzycą wspólnych dla obu płci i o tych odrębnych. Zarówno kobiety jak i mężczyźni z cukrzycą częściej niż inne osoby zapadają na chorobę niedokrwienną serca, udar mózgu, rozwijają niewydolność nerek, tracą wzrok.

Z drugiej strony chcielibyśmy pokazać, że cukrzyca generuje wiele odrębności i okazuje się, że tak naprawdę miewa płeć. Wystarczy przytoczyć sytuację kobiety, która ma cukrzycę, a chciałaby urodzić zdrowe dziecko. Naszym zadaniem jest więc stworzenie warunków, do tego, aby mogła spełnić swoje marzenia – co bez wątpienia jest wyzwaniem dla niej, ale i dla opieki zdrowotnej. Mężczyźni z cukrzycą mają swoje odrębne problemy, na przykład związane z zaburzeniami potencji w cukrzycy – nie wstydźmy się o tym mówić.

W ogóle powinniśmy myśleć i mówić w debacie społecznej o cukrzycy jak najczęściej, bo to może podnieść stan zdrowia nas Polaków.