Życie z cukrzycą

Łączy nas cukrzyca

Cukrzyca, to jedna z chorób cywilizacyjnych XXI wieku, która charakteryzuje się wysokim stężeniem cukru (glikemii) we krwi. Przewlekły podwyższony poziom może prowadzić do wielu poważnych powikłań. Dlatego tak ważna jest samokontrola cukru we krwi, właściwa dieta, aktywność fizyczna, regularne przyjmowanie leków oraz współpraca ze specjalistą.

Cukrzyca to choroba przewlekła, która wymaga interdyscyplinarnego podejścia do jej leczenia, na czym polega ta kompleksowość?

Po pierwsze, pamiętajmy, że leczenie cukrzycy to nie tylko obniżanie poziomu cukru, ale także terapia nadciśnienia tętniczego, wysokiego cholesterolu i otyłości. Cały ten proces wymaga w wielu przypadkach współudziału specjalistów z różnych dyscyplin klinicznych.

Po drugie, nie możemy zapominać, że cukrzyca to także leczenie jej powikłań, które wymagają konsultacji z jeszcze innymi specjalistami – na przykład okulistą, nefrologiem, neurologiem.

Jakie są główne powikłania tej choroby? 

Dzielimy je na makro- i mikronaczyniowe. Makronaczyniowe to powikłania, które wiążą się z procesem miażdżycowym, wystąpieniem zawału mięśnia sercowego, udaru mózgu. Powikłania mikronaczyniowe dotyczą małych naczyń, prowadzą do uszkodzenia funkcji oka, zaburzeń widzenia, ślepoty, uszkodzenia nerek – w terminalnym stadium wiodące do ich niewydolności i konieczności leczenia nerkozastępczego.

Jakie miejsce w procesie leczenia cukrzycy ma redukcja zdarzeń sercowo-naczyniowych?

Jest to szczególnie ważna kwestia ze względu na fakt, że chorzy na cukrzycę mają kilkakrotnie większe ryzyko zgonu sercowo-naczyniowego niż populacja ogólna. Przewlekle podwyższony poziom cukru przyspiesza procesy miażdżycowe w układzie sercowo-naczyniowym, powodując grożnie następstwa, do których zaliczamy zawał mięśnia sercowego i udar mózgu. Długość życia u osób chorych na cukrzycę typu 2 z wysokim ryzykiem chorób układu sercowo-naczyniowego jest krótsza średnio o kilkanaście lat.

Dlatego obecnie celem leczenia cukrzycy jest już nie tylko obniżenie poziomu cukru we krwi, ale również redukcja ryzyka sercowo-naczyniowego.

Panie Profesorze, często wspomina Pan, że o cukrzycy powinniśmy myśleć długofalowo: zarówno w obszarze edukacji, w zmianach behawioralnych, jak i farmakoterapii, czy te elementy są wspólne dla wszystkich typów cukrzycy?

Możemy powiedzieć, że są pewne elementy wspólne dotyczące edukacji i zachowań pacjentów. Dbałość o zdrową dietę, prawidłową masę ciała, o ruch fizyczny to elementy, o których powinien pamiętać każdy pacjent. Jednak pamiętajmy, że o zmianie nawyków żywieniowych czy aktywności fizycznej rozmawiamy inaczej z młodym pacjentem z cukrzycą typu 1, inaczej z osobą dojrzałą, starszą, a jeszcze inaczej z osobą chorującą na cukrzycę o uwarunkowaniach genetycznych. Oczywiście zasadnicze różnice dotyczą farmakoterapii. Cukrzyca typu 1 leczona jest insuliną, natomiast w przypadku cukrzycy typu 2 mówimy o zróżnicowanych grupach doustnych leków przeciwcukrzycowych, również środków w iniekcjach przed insuliną.

Tutaj dochodzi do głosu tzw. proces indywidualizacji leczenia cukrzycy, przy którym bierzemy pod uwagę wiele elementów: styl życia, aktywność fizyczna, nawyki żywieniowe, wiek, ryzyko powikłań.

W ostatnich latach eksperci kładą nacisk na tzw. indywidualizację leczenia cukrzycy, w oparciu o nowoczesne terapie. Jakie zmiany zostały już tu poczynione, na jakie wsparcie systemowe nadal czekają pacjenci zarówno typu 1 jak 2 oraz specjaliści?

Wspomniana indywidualizacja leczenia cukrzycy jest w naszym kraju niezwykle utrudniona. Szereg nowych leków, takich jak chociażby flozyny, czy inkretyny mają w Polsce ograniczoną brakiem refundacji dostępność, trudno więc cały proces leczenia cukrzycy nazwać zróżnicowanym i indywidualnie dopasowanym. I co najważniejsze

– te ograniczenia w dostępie dotyczą leków przedłużających życie pacjentów z cukrzycą typu 2, zmniejszających ryzyko zawału mięśnia sercowego i innych zdarzeń sercowo-naczyniowych.