Życie z cukrzycą

Tajemnicza lipohipertrofia

Każdego roku liczba pacjentów stosujących insulinoterapię wzrasta. Bardzo ważna staje się więc edukacja na temat tego, dlaczego miejsca iniekcji należy otoczyć wyjątkową opieką.

zrzut-ekranu-2016-11-18-o-09-47-10Co to jest lipohipertrofia  i czym ona jest spowodowana?

Lipohipertrofia jest jednym z najczęściej występujących powikłań skórnych u osób stosujących insulinoterapię. Dotyczy rozrostu podskórnej tkanki tłuszczowej w miejscu podawania insuliny. Początkowo w miejscu iniekcji powstają niebolesne zgrubienia tkanki, które są wyczuwalne jedynie podczas dotyku, potem zaczynają być także widoczne jako wyniosłości skórne.

Czy te zmiany to tylko defekt kosmetyczny?

Lipohipertrofia nie jest tylko defektem kosmetycznym. Przebudowa tkanki prowadzi do zaburzeń wchłaniania insuliny a więc wpływa na kontrolę glikemii. Dwie główne przyczyny zmian lipohipertroficznych to nieprawidłowa technika podawania insuliny oraz wstrzykiwanie jej w te same miejsca.

Pacjent powinien zauważyć, że pojawiają się jakieś nieprawidłowe zmiany tkanki podskórnej?

Dobrze wyedukowany chory zwraca uwagę na takie zmiany. Jednak zazwyczaj pierwsze
objawy zauważa lekarz albo pielęgniarka, którzy mają kontakt z pacjentem. Ocena miejsc wstrzyknięć insuliny jest konieczna podczas każdej wizyty lekarskiej. Pacjent podający sobie insulinę w miejsce zmienione patologicznie, czyli tam, gdzie jest przerośnięta tkanka podskórna, często ma wahania glikemii. Insulina z takich miejsc wchłania się wolniej, z tego powodu chory zwiększa sobie dawkę insuliny – niepotrzebnie zresztą. Z kolei następnym razem podaje sobie insulinę w miejsce, gdzie nie ma przerośniętej tkanki podskórnej. Wtedy insulina wchłania się normalnie, ale ponieważ dawka była niepotrzebnie duża,  dochodzi do hipoglikemii.

Czy ten problem występuje u wielu pacjentów?

Jest to zjawisko występujące często, jednak większość chorych z którymi rozmawiam, nie słyszało o nim. Tymczasem dotyczy ono około 30 proc. pacjentów na insulinoterapii.

Chorzy nie zauważają nieprawidłowych zgrubień pod skórą?

Po pewnym czasie pacjent zauważa te zmiany, ale często nie ma świadomości, że może to niekorzystnie wpływać na wchłanianie insuliny. Traktuje je tylko jako defekt kosmetyczny.

Chodzi głównie o chorych z cukrzycą typu 1?

Nie. Problem dotyczy wszystkich pacjentów stosujących insulinoterapię. W dużej mierze nasilenie oraz częstość występowania zmian zależy to od ilości insuliny, którą pacjent przyjmuje, oraz liczby iniekcji. Im większa częstość podawania sobie insuliny, tym większe ryzyko pojawienia się zmian.

Dlaczego pacjenci podają sobie insulinę w to samo miejsce?

Ponieważ, gdy chorzy mają przerośniętą tkankę podskórną, to nie odczuwają bólu po wkłuciu igły. Wydaje im się, że skoro wstrzyknięcie nie boli, to znaczy, że skóra się „przyzwyczaiła” i takie postępowanie jest prawidłowe. A jest właśnie odwrotnie!

Sama zmiana miejsca wstrzykiwania oraz poprawa techniki może pomóc?

To oczywiście zależy, jeżeli zmiany są niewielkie, to tak. W skrajnych przypadkach, przy bardzo dużych rozmiarach lipohipertrofii konieczna staje się liposukcja lub interwencja chirurgiczna.

Jak leczyć lipohipertrofię?

Podstawową rzeczą jest edukacja pacjenta – nauczenie go prawidłowego sposobu wstrzykiwania insuliny. Druga kwestia to zmiana miejsc podawania insuliny. Są to istotne informacje, które przekazujemy naszym pacjentom w czasie nauki insulinoterapii. Wydaje mi się, że większość pacjentów o tym wie, ale trzeba im o tym przypominać i tłumaczyć, jak to jest ważne. Jest to istotne zarówno w zapobieganiu lipohipertrofii, jak w jej leczeniu.

Czy mogą pomóc jakieś środki kosmetyczne, pielęgnujące skórę?

Ogólnie dostępne środki kosmetyczne nie pomogą. Jak już wielokrotnie wspominałem najlepszą ochroną przed rozwojem zmian jest właściwa edukacja pacjentów co do sposobu podawania insuliny od momentu rozpoczęcia insulinoterapii.

Dr hab. n. med.  Paweł Piątkiewicz – Kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Endokrynologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego