Pokonać raka

Istota równych szans w dostępie do leczenia

Zachorowalność na raka jelita grubego rośnie szybko, w Polsce nawet szybciej niż w innych krajach europejskich. Niestety u wielu chorych z tym nowotworem dochodzi do przerzutów z powodu późnego wykrycia nowotworu lub agresywnego jej przebiegu. Pacjenci ci pełnią swoje role społeczne, rodzinne, chcą nadal pracować, rozwijać się. Ważne stają się więc dla nich równe szanse w dostępie do leczenia.

 

Pani Doktor zanim przejdziemy do rozmowy o samych potrzebach na temat możliwości leczenia, chciałabym byśmy zatrzymali się nad stwierdzeniem, że rak jelita grubego zabija m.in. z powodu wstydu, co to oznacza?

 Objawy raka jelita grubego należą do nieco wstydliwej sfery, wiążą się bowiem z wypróżnieniami. Dla wielu osób to trudny temat do rozmowy, nawet z najbliższymi. Pierwszymi objawami raka jelita grubego są najczęściej zaburzenia rytmu wypróżnień, naprzemienne zaparcia z biegunkami, obecność świeżej krwi w kale, oddawanie zwężonych stolców (w medycynie nazywa się je „wąskimi, jak ołówek”). Czasami pojawiają się problemy z funkcją zwieraczy, czyli niekontrolowane oddawanie stolca. Wszystkie te objawy dla wielu bywają wstydliwe. Wtóruje im również niedostateczna świadomość społeczna. Niestety z punktu widzenia epidemiologii rak jelita grubego to drugi – po raku płuca – najczęściej występujący nowotwór w Polsce. Bardzo ważne jest mówienie o raku jelita grubego, edukowanie społeczeństwa na temat czynników, które doprowadzają do zachorowania, wczesnych objawów choroby. Potrzebna jest żmudna, wieloletnia, dobra merytorycznie praca. Nie mam wątpliwości, że przyniesie to w przyszłości efekty. Tak, jak przynosi w przypadku wiedzy na temat raka piersi.

W Polsce rocznie z powodu raka jelita grubego umiera ponad 10 tysięcy osób, co możemy zrobić by wpływać na te złe statystyki?

Chronologicznie należy zacząć od profilaktyki pierwotnej, czyli zmniejszenia ryzyka zachorowania. Koncentruje się ona na poprawie stylu życia i unikaniu zachowań antyzdrowotnych. Należy stosować dietę z mniejszą ilością tłuszczu, regularnie uprawiać ruch, kontrolować masę ciała (otyłość sprzyja zachorowaniu na wiele nowotworów!), ograniczenie spożywania czerwonego mięsa i picia alkoholu. Następnym krokiem jest poprawa wykrywalności, czyli rozpoznawania choroby w niższych zaawansowaniach, poprzez edukację społeczną i popularyzację badań przesiewowych. Są one w naszym kraju powszechnie dostępne i każdy człowiek po 50 r.ż. powinien takie badanie wykonać. Osoby, które mają obciążony rodowód rodzinny, powinny wykonywać je wcześniej. Jeśli wynik badania jest prawidłowy, następne badanie może być wykonane za 10 lat. Wreszcie niezwykle istotna pozostaje poprawa w zakresie dostępności do różnych metod leczenia. Ważne jest wykorzystanie chirurgii i radioterapii u chorych z przerzutami oraz refundacje nowych leków przeciwnowotworowych. Jako specjaliści nadal podkreślamy, że jest grupa chorych, która ciągle nie jest dostatecznie zaopatrzona. 

Obecnie bardzo dużo mówi się o tym, że rak jelita grubego, nawet ten w zaawansowanym stadium, staje się chorobą przewlekłą, dzięki jakim narzędziom tak się dzieje?

Proces ten nazwałabym stałą ewolucją, która okresowo przyspiesza. Podstawowym narzędziem, które na to wpływa jest postęp w zakresie leczenia. Po pierwsze, dotyczy to leczenia systemowego jako podstawowej metody w leczeniu zaawansowanego raka jelita grubego. Mam tu na myśli wprowadzanie nowych leków do programów terapeutycznych, kojarzenie tych nowoczesnych leków ze stosowanymi wcześniej. Po drugie, niezwykle istotne jest tu również wprowadzanie nowoczesnych terapii miejscowych, które powiększają wachlarz leczenia, dają kolejnym grupom pacjentów szansę na to, by nowotwór faktycznie stawał się chorobą przewlekłą.

A jak wygląda sytuacja polskich pacjentów z przerzutowym nowotworem, czy również mają takie szanse?

Krajobraz leczenia systemowego tych pacjentów już od zeszłego roku bardzo się zmienił. Pojawiły się zmiany w zakresie refundacji nowoczesnych leków, które zwiększyły możliwości leczeniach. Myślę tu o zastosowaniu leków biologicznych w pierwszej linii i drugiej linii leczenia. Dzięki temu algorytmy leczenia raka jelita grubego z przerzutami obowiązujące w Polsce powoli zbliżają się do algorytmów w innych krajach europejskich. Pozostają ograniczenia dostępu do nowych leków chemioterapeutycznych, w kolejnych liniach, czyli wtedy, gdy chory otrzymał już leczenie pierwszej i drugiej linii, a choroba nadal jest aktywna. Obecnie na świecie dostępne są leki możliwe do zastosowania u takich chorych. Wśród nich znajduje się między innymi lek przeciwnowotworowy – oparty na skojarzeniu cytostatyku triflurydyny z preparatem poprawiającym dostępność tego leku w tkankach – typiracylem. Tego dotyczą obecnie największe różnice w stosunku do europejskich standardów leczenia. Oczekujemy na poszerzenie refundacji w tym zakresie. Musimy jednak pamiętać, że procesy refundacyjne są bardzo skomplikowane i dość długotrwałe. Mamy jednak nadzieję, że te nowoczesne leki, które są już refundowane w innych krajach będą dostępne i dla naszych pacjentów.

Czy to wydłuży życie takich pacjentów?

Wyniki badań wskazują, że tak. Pamiętajmy, że leczenie kolejnej linii jest kierowane do chorych pozostających w dobrym stanie ogólnym. Dla takich pacjentów sytuacja, gdy kończy się dostępne leczenie, jest nieakceptowalna. Zaawansowany rak jelita grubego staje się obecnie chorobą przewlekłą. Dostęp do kolejnych linii leczenia powoduje, że nowotwór rośnie wolno, a pacjenci żyją kilka lat. Bardzo ważne jest również, aby takie leczenie było dla chorego przyjazne, by przedłużając jego życie, nie dostarczało mu dodatkowych cierpień.