Twoje zdrowie

#dajszpik hołd dla Lilii

Jeśli regularnie zaglądacie na naszą edukacyjną platformę, to wiecie że cały zespół naszego wydawnictwa od lat angażuje się w akcje mające na celu promowanie profilaktycznych działań. W rozmowach z najlepszymi ekspertami polskiej medycyny apelujemy i namawiamy Was do wykorzystywania szeregu narzędzi, dzięki którym jesteśmy w stanie powstrzymać wiele chorób, bądź szybko i skutecznie przygotować się do obrony przed nimi.

W naszych działaniach nie zapominamy jednak o pacjentach, którzy nie mieli szansy uchronić się przed uderzeniem konkretnej choroby. Dziś oddając hołd Małej Wojowniczce Liliance Wiśniowskiej chcielibyśmy poprosić Was, byście na chwilę się zatrzymali, zbadali własną krew i przyłączyli się do akcji #dajszpik, poprzez zapisanie się do bazy dawców. Macie niezwykłą szansę uratowania sobie i komuś życia, gest jest darmowy, bezprecedensowy, o najwyższej wartości!

Mała Wielka Lilii

Historia Lilii dotknęła serc tysięcy ludzi. Najbardziej poruszyła społeczność Instagrama. Tysiące followersów obserwowało i reagowało na posty mamy małej Lili. Dzięki temu oddolnemu ruchowi #dajszpik, w bazie Fundacji DKMS pakiety rejestracyjne za pośrednictwem https://www.dkms.pl/pl/zostan-dawca zamówiło przeszło 9 tysięcy osób, to 9 tysięcy szans na życie dla pacjentów potrzebujących przeszczepienia szpiku! W akcję zaangażowały się m.in. Ilona Krawczyńska i Milena Krawczyńska, czyli siostry ADiHD. Nam powiedziały dlaczego to tak ważne:

„Pamiętajcie, że wpisanie się do bazy Fundacji DKMS jest darmowe, a wymaz pobrany ze śliny bezbolesny. Byłyśmy zaskoczone, że tyle osób miało co do tego wątpliwości. Można to zrobić online, bądź udać się do wskazanego punktu w Waszym mieście. Procedura jest szybka i prosta – warto zarejestrować się już dziś!”

Historia małej dziewczynki pokazuje, że choroby nowotworowe układu krwiotwórczego mogą dotknąć każdego, bez względu na wiek czy tryb życia. Lekarze o białaczkach mówią: „że to choroba niezawiniona”, dlatego tak ważne aby się regularnie badać, dbać o siebie ale także pomyśleć, że niemal każdy człowiek nosi w sobie lek, który może uratować komuś życie. Artur- Dawca z najnowszej kampanii społecznej, szpik oddawał dwukrotnie dla półtorarocznego chłopczyka z Włoch i tak to wspomina:

Artur: jesteś bohaterem. Wspaniałą osobą. Jesteś naprawdę dobrym człowiekiem – te i podobne słowa usłyszałem od znajomych i rodziny, kiedy oddawałem szpik w lutym 2012 , a następnie w październiku tego samego roku. Imponowałem. Czy sam mam się za bohatera? Nie. Raczej za szczęściarza. Za wielkiego wygranego, który wypełnił formularz w odpowiednim dniu i zgarnął główną nagrodę. Oddając szpik wygrałem poczucie spełnienia, którego nie dadzą żadne pieniądze. Rodzicom nieświadomego, wówczas półtora-letniego dziecka ofiarowałem bezcenną nadzieję na życie malucha. Wtedy nie wiedziałem czy chłopczyk przeżyje. Wiem, że zrobiłem wszystko, co mogłem. Jestem spełniony. Od donacji minęło już parę lat, ale te emocje są wciąż bardzo intensywne.

Moc wspólnego działania

Historia Lilii, jej rodziny i walki z chorobą zmobilizowała do działania również fotografa Krystiana Forbergera, który wspólnie z aktorką Joanną Koroniewską włączyli się w akcję. Na planie filmowym namówili swoją ekipę i zarejestrowali się do bazy z naprawdę liczną grupą. To wspaniały przykład na to, że razem naprawdę możemy więcej.

„Udało się nam!!! Zarejestrowaliśmy się naprawdę liczną grupą!! Niestety Nasza Cudowna Lilka tego momentu  nie doczekała. Ale Ona jest Aniołem i wiem, że ten plan bardzo by się jej spodobał. Krystian wymyślił super akcję, do której gorąco Was zachęcamy! Zbierajmy się, namawiajmy nabliższych do rejestracji i bycia potencjalnymi dawcami – to naprawdę nie boli a ratujemy życie (…)” – pisze Joanna Koroniewska na swoim profilu.

5 prostych kroków, by uratować ludzkie życie

„Nie ma nic cenniejszego od życia, dlatego nadal regularnie będziemy uświadamiać i informować, że warto zapisać się do bazy potencjalnych dawców. Przy tak minimalnym wysiłku, możemy obdarować kogoś największym darem.” – dodają siostry ADiHD.

Niektórzy od zawsze czuli, że są po to by pomagać innym, kolejnych popycha do tego nagły impuls, a jeszcze inni chcieliby, ale nie wiedzą jak się do tego zabrać. Uratowanie czyjegoś życia, chociaż brzmi to nieprawdopodobnie, wbrew pozorom nie jest aż tak trudne. Jednym ze sposobów, aby stać się prawdziwym bohaterem, jest podzielenie się  z chorym…swoim szpikiem.

W ciągu ostatnich 8 lat, liczba potencjalnych dawców szpiku, zarejestrowanych w polskich bazach wzrosła z 40 tys. do 1,2 mln osób, z czego 1,1 mln to dawcy Fundacji DKMS. Warto również zaznaczyć, że przy 30 mln potencjalnych dawców na całym świecie, Polacy stanowią silną grupę ponad 4% wszystkich zarejestrowanych. Powyższe dane doskonale ilustrują jak bardzo w ostatnich latach, zwiększyła się świadomość i wiedza Polaków na temat dawstwa szpiku i komórek macierzystych. Niestety wciąż nie przestaje brakować pacjentów, dla których przeszczep to jedyna szansa  na przeżycie. Na szczęście można im pomóc i to w bardzo prosty sposób. Poniżej przedstawiamy jak zostać dawcą i jakie kroki należy podjąć w tym celu.

  1. Sprawdź czy możesz zostać dawcą

Podjęcie świadomej i dobrze przemyślanej decyzji o dołączeniu do bazy potencjalnych dawców szpiku to już połowa sukcesu, jednak aby to zrobić, należy spełnić pewne kryteria. Dawcą komórek macierzystych z krwi lub szpiku może zostać każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18. a 55. rokiem życia, ważący powyżej 50 kg,.

  1. Zarejestruj się

Proces rejestracji nie jest skomplikowany i zajmuje często mniej niż zamówienie taksówki. Wystarczy wejść na stronę fundacji www.dkms.pl i wypełnić formularz rejestracyjny. W ciągu 2 dni od wypełnienia zgłoszenia, na podany adres wysłany zostaje pakiet rejestracyjny zawierający pałeczki do poboru wymazu z jamy ustnej oraz formularz do wypełnienia. Pałeczki (koniecznie dwie)  wraz       z poprawnie wypełnioną deklaracją należy odesłać pocztą na adres fundacji. Koszt rejestracji, przesyłki i przeprowadzenie badania zgodności antygenowej HLA potencjalnych dawców jest w całości pokrywany przez Fundację DKMS.

  1. Twój bliźniak genetyczny potrzebuje pomocy

Według statystyk Fundacji DKMS, w ciągu 10 lat od rejestracji, maksymalnie 5 na 100 zarejestrowanym osób zostaje rzeczywistym Dawcą. Proces poprzedzający oddanie szpiku składa się  z trzech etapów. Na początku, zarejestrowana osoba otrzymuje telefon z Fundacji z informacją o bliźniaku genetycznym, który potrzebuje pomocy. Gdy dawca może i wyrazi chęć podzielenia się cząstką siebie, umawiany jest do najbliższej przychodni aby oddać próbki krwi, co umożliwi ostateczne potwierdzenie zgodności genetycznej bliźniaków.

Etapem, bezpośrednio poprzedzającym oddanie szpiku są kompleksowe badania, wykluczające wszelkie zagrożenia. Dopełnienie wszelkich formalności, dotyczących badań oraz  zwolnienia z pracy lub szkoły, odbywa się we wsparciu Fundacji DKMS.

  1. Czas na pobranie komórek macierzystych

Jeżeli w wyniku przeprowadzonych badań, Dawca kwalifikuje się do pobrania, może być ono wykonane na dwa różne sposoby. W 80% przypadków jest to pobranie krwiotwórczych komórek macierzystych z krwi obwodowej. Wcześniej Dawca przez 4 dni przyjmuje czynnik wzrostu, aby zwiększyć ilość komórek we krwi. Następnie komórki są pobierane poprzez dojścia dożylne, zakładane na ramionach. Krew przepływa z jednego ramienia poprzez tzw. separator komórek i wraca drugim wejściem do organizmu Dawcy. Całość zabiegu trwa około 4 godziny i nie wymaga hospitalizacji.

Kolejną metodą jest pobrane szpiku kostnego z talerza kości biodrowej. Zabieg trwa jedynie godzinę, odbywa się w znieczuleniu ogólnym, dlatego Dawca podlega hospitalizacji od 2 do 3 dni.

W ciągu 48 godzin od pobrania komórek macierzystych, odbywa przeszczepienie, czyli transfer komórek od Dawcy do Biorcy, które w ramach tzw. „zadomowienia” przenoszone są przez krew w organizmie i samodzielnie umieszczają się w przestrzeni szpiku kostnego Pacjenta.

Czas rekonwalescencji Dawcy po każdym z opisanych zabiegów trwa przeważnie do 5 dni , a ubytek szpiku ulega całkowitej regeneracji już po około 2-3 tygodniach

  1. Misja wykonana – podarowałeś szansę na życie!

Każdemu Dawcy, w zależności od liczby pobrań, przysługuje odznaka „Dawcy Przeszczepu” lub „Zasłużonego Dawcy Przeszczepu”, z którymi wiążą się pewne uprawnienia. Jednak nie to jest w tym wszystkim najważniejsze. Podarowanie szansy na życie jest dobrem samym w sobie, a osoby, które miały okazję przeżyć to na „własnej skórze” mówią o poczuciu ogromnej radości, satysfakcji lub nawet spełnienia. Warto więc poświęcić te  kilka minut na rejestrację, bo  może na lepsze zmienić życie więcej niż jednej osoby. A przecież nie było tak trudno, prawda?

Na zawsze w naszych sercach

Mała Lili powiększyła grono aniołków 28 lutego 2019 roku. Wygrała największą z bitw, zmobilizowała i nadal mobilizuje tysiące osób do akcji #dajszpik, ratującej życie innych ludzi. Jej mama Marlena Czajkowska to wspaniała i dzielna osoba, sama co do tego że Lili wykonała wspaniałą misję nie ma żadnych wątpliwości. Dlatego apeluje i namawia nas wszystkich:

„Oddawanie wymazu na patyczek bądź oddanie krwi do rejestru na potencjalnego dawce nic nie boli i nie zajmuje dużo czasu. Warto! Dla dawcy to tak mały wysiłek, a komuś można w ten sposób uratować życie.”